fot. pixabay.com

Państwowe instytucje ignorowały ostrzeżenia służb dot. byłej partnerki rosyjskiego szpiega GRU, podejrzewanej o pomoc w szpiegostwie

Polskie służby ostrzegały najważniejsze państwowe instytucje, że dziennikarka Magdalena Ch. – partnerka rosyjskiego szpiega GRU, Pawła Rubcowa – jest podejrzewana o pomoc w szpiegostwie. Pomimo alarmów, kobieta bez problemów pracowała między innymi w Sejmie. Tymczasem sam Paweł Rubcow podczas szpiegowania miał umawiać się na intymne spotkania z innymi polskimi dziennikarkami, a schadzki nagrywać.

Magdalena Ch. to była partnerka rosyjskiego agenta Pawła Rubcowa, znanego również jako Pablo Gonzalez. W marcu 2022 roku usłyszała zarzut o pomocnictwo w szpiegostwie. Pracowniczka mediów przez długi czas bez problemu wnikała w sfery polskiego państwa, w tym Sejmu. Jak zaznaczył ówczesny rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn, pomimo ostrzeżeń ABW, instytucje państwowe nie zareagowały adekwatnie do skali potencjalnego zagrożenia.

– Jest dla mnie niezrozumiałe, dlaczego nowa ekipa nie przewertowała dokumentów, które były wytworzone za naszych czasów i nie podjęła działań profilaktycznych, które uniemożliwiłyby obecność Magdaleny Ch. w kluczowych momentach – podkreślił Stanisław Żaryn.  

Dotyczy to m.in. posiedzenia Komisji Obrony Narodowej 8 lutego 2023 roku, kiedy to ówczesne kierownictwo resortu obrony przekazywało informację o planach zakupu uzbrojenia. Już po zmianie władzy Magdalena Ch. uczestniczyła w siłowym przejęciu mediów publicznych. Wszystko to dzięki legitymacji dziennikarskiej, którą od 2021 roku wydawał jej Press Club Polska. Jak wskazał były pracownik służb, Jacek Wrona, środowiska dziennikarskie stanowią jeden z głównych celów działań obcych służb.

– Dziennikarze posiadają legitymację, przepustki i są w jakiś sposób też inaczej traktowani niż przeciętny obywatel czy nawet urzędnik, więc jest to grupa często docelowa tego rodzaju działań wywiadowczych – tłumaczył Jacek Wrona.  

Magdalena Ch. pozostaje członkiem Press Club Polska, a sama instytucja nie chce komentować sprawy. Na pracowniczce mediów nadal ciążą zarzuty pomocnictwa w szpiegostwie. Pomimo, że w jej sprawie toczy się śledztwo, to pozostaje ona na wolności.

– Być może ta sprawa dotyczy większej liczby osób, również osób związanych medialnie z aktualną władzą i dlatego te ruchy są wstrzymywane, bo być może to jest większa siatka niż tylko ta jedna pani – ocenił Piotr Muller, europoseł PiS.

Dzięki kontaktom swojej partnerki Paweł Rubcow zdołał zinfiltrować środowisko dziennikarskie, pozostając niezauważonym przez długi czas. Agent posługiwał się hiszpańskim nazwiskiem Pablo Gonzalez. Jako dziennikarz pracował dla zachodnich mediów. Zdawał relacje m.in. dla hiszpańskojęzycznej France 24. Został zatrzymany przez ABW 28 lutego 2022 roku. Z kolei 1 sierpnia tego roku, za zgodą polskiego rządu, został oddany Rosji w największej wymianie więźniów pomiędzy Zachodem a Kremlem od czasów zimnej wojny.

Z doniesień medialnych wynika, że Magdalena Ch. miała nie być jedyną partnerką szpiega GRU. Rubcow miał wchodzić w intymne relacje z kilkoma innymi dziennikarkami liberalno-lewicowych mediów. Schadzki miały być przez niego nagrywane, a kompromaty wysyłane prosto do Moskwy. To może zostać brutalnie wykorzystane przez rosyjski reżim – wskazał dr Leszek Pietrzak.

– Mogą być przez Rubcowa w tej sprawie szantażowane. Mogą być szantażowane także przez rosyjski wywiad GRU – zaznaczył dr Leszek Pietrzak.

Jednak zasięg znajomości Pawła Rubcowa wykraczał poza środowiska dziennikarskie. Uwikłane w znajomość ze szpiegiem mogą być także aktywistki czy młode działaczki poszczególnych partii politycznych.

TV Trwam News

drukuj