fot. PAP/EPA

Palestyńczyk zginął przed rozpoczęciem manifestacji w Strefie Gazy

Palestyńczyk zginął w sobotę rano w wyniku ostrzału izraelskiego na granicy między Izraelem a Strefą Gazy, na kilka godzin przed masową manifestacją w tej palestyńskiej enklawie, organizowaną w pierwszą rocznicę protestów pod hasłem „Wielkiego Marszu Powrotu”.

20-letni Mohammed zmarł po tym, jak został postrzelony w głowę na wschód od miasta Gaza – poinformowało w komunikacie ministerstwo zdrowia w rządzie Hamasu, radykalnej organizacji palestyńskiej, która sprawuje kontrolę w Strefie Gazy.

Według świadków mężczyzna został postrzelony podczas nocnej manifestacji na silnie strzeżonej przez izraelską armię granicy między Strefą Gazy a Izraelem. Protest zakończył się nad ranem w sobotę.

Tysiące Palestyńczyków ma wziąć udział po południu na granicy Strefy Gazy w masowej manifestacji, żeby uczcić pierwszą rocznicę tzw. Wielkiego Marszu Powrotu na „ziemie utracone”. W cotygodniowych marszach i protestach uczestnicy domagają się uznania przez Izrael prawa powrotu uchodźców do domów po drugiej stronie granicy, które musieli opuścić.

Drugim hasłem protestujących jest zakończenie izraelskiej blokady Strefy Gazy, zapoczątkowanej po przejęciu przez islamistyczny Hamas siłą faktów dokonanych w 2007 r. władzy w Strefie Gazy.

W piątek izraelskie wojsko kończyło przygotowania, żeby zapewnić bezpieczeństwo przed sobotnią manifestacją.

Według danych oenzetowskiego Biura ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) od początku cotygodniowych demonstracji 271 Palestyńczyków zginęło od kul izraelskich żołnierzy. 195 ofiar to uczestnicy cotygodniowych marszów i demonstracji wzdłuż granicy Izraela; 76 osób zginęło w innych incydentach związanych z palestyńskimi protestami.

Po izraelskiej stronie zginęło dwóch żołnierzy.

W ciągu roku doszło ośmiokrotnie do eskalacji starć między wojskiem izraelskim a palestyńskimi demonstrantami; ostatnie rozegrało się w tym tygodniu: z palestyńskiej strony granicy ostrzelano terytorium Izraela, a Izraelczycy bombardowali Strefę Gazy.

PAP/RIRM

drukuj