Akcja „Burza” na Kresach Wschodnich spotkała się z bardzo gwałtownym działaniem Armii Czerwonej. Tam były aresztowania, masowe wywózki żołnierzy Armii Krajowej, rozwiązywanie oddziałów. Wtedy nie było reakcji świata. Ostatnim momentem i punktem, który mógł ściągnąć uwagę, była stolica Polski, Warszawa, która jeszcze kilka lat wcześniej, we wrześniu 1939 roku, była na ustach całego świata. Liczono na to, że kiedy chwycimy za broń w Warszawie, wypędzimy okupanta i powitamy Armię Czerwoną jako gospodarzy, to nie ośmielą się na oczach świata zdławić polskiej niepodległości w Warszawie. Dla Józefa Stalina jednak każdy inny ruch niż komunistyczny, który opanowuje Warszawę, był wyzwaniem, łamaniem jego wielkiego planu opanowania Polski – mówił prof. Janusz Odziemkowski, historyk, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.