Premier Tajlandii: Będziemy kontynuować walki z Kambodżą, dopóki zagrożenia nie znikną

Premier Tajlandii, Anutin Charnvirakul, oświadczył, że jego kraj będzie kontynuował działania militarne przeciwko Kambodży, dopóki zagrożenia nie znikną. Wpis pojawił się mimo zapewnień prezydenta USA, Donalda Trumpa, który oświadczył w piątek, że przeprowadził rozmowy z szefami rządów Tajlandii i Kambodży, po czym oba kraje miały zgodzić się na przerwanie walk.

Prof. G. Kucharczyk w 44. rocznicę ogłoszenia stanu wojennego: Nam nie jest potrzebna ani „demokracja walcząca”, ani „demokracja socjalistyczna”, ale taka, o którą walczyła „Solidarność” i o której św. Jan Paweł II pisał w encyklice „Centesimus annus”

Po dwóch latach widzimy, co oznacza nad Wisłą implementowanie wzorców „demokracji walczącej”. Przypomnijmy, że twórcy ogłoszonego 13 grudnia 1981 r. stanu wojennego także walczyli o demokrację. Mówili przecież o tzw. demokracji socjalistycznej. Nam nie jest potrzebna ani „demokracja walcząca”, ani „demokracja socjalistyczna”, ale taka, o którą walczyła w latach 1980-1981 „Solidarność” i o której pisał w encyklice „Centesimus annus” św. Jan Paweł II, a więc demokracja oparta na prawdzie i na sprawiedliwości – mówił w sobotnim felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk.

Ofiarom stanu wojennego. Zapal Światło Wolności

W 44. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego Instytut Pamięci Narodowej zaprasza mieszkańców Warszawy oraz wszystkich zainteresowanych do udziału w uroczystości „Ofiarom stanu wojennego. Zapal Światło Wolności”. Wydarzenie odbędzie się dziś od godz. 18.30 przy Krzyżu Papieskim na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. W uroczystościach wezmą udział prezydent Karol Nawrocki i dr hab. Karol Polejowski, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

USA oskarżają Rwandę o wybuch przemocy na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga mimo zawartego pokoju

Mike Waltz, ambasador USA przy ONZ, oświadczył w piątek, że Waszyngton jest rozczarowany wybuchem przemocy, który nastąpił kilka dni po tym, gdy prezydent Donald Trump gościł swoich kongijskich i rwandyjskich odpowiedników, Felixa Tshisekediego i Paula Kagame. Dyplomata przypomniał, że w Białym Domu podpisali oni porozumienie, mające zakończyć konflikt we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga (DRK).