fot. wikipedia

Organizacje międzynarodowe zainteresowane polskimi wyborami prezydenckimi

W czasie trwania walki z koronawirusem organizacje międzynarodowe nie potrafią wystarczająco i skutecznie zareagować na pojawiający się kryzys. Znajdują jednak czas, aby zabrać głos w sprawie wyborów prezydenckich w Polsce.

Wybory prezydenckie to temat, który budzi wiele emocji zarówno w obozie Zjednoczonej Prawicy jaki i wśród opozycji. Porozumienie Jarosława Gowina chciało, by z powodu trwającej pandemii zmienić zapis Konstytucji RP. Wtedy kadencja prezydenta trwałaby nie 5 a 7 lat. Opozycja na taki plan nie przystała.

– Skoro opozycja w Sejmie nie zgodziła się na wydłużenie, na zmianę Konstytucji RP w zakresie wydłużenia kadencji prezydenta, to nie ma innego wyjścia, trzeba przeprowadzić wybory – mówiła europoseł PiS Jadwiga Wiśniewska.

Sejm poparł możliwość głosowania korespondencyjnego. Trwa jednak spór, czy takie wybory będą bezpieczne zarówno dla głosujących jak i tych, którzy mieliby dostarczać karty do głosowania.

– Wprowadzamy rozwiązania, które mają dać możliwość spokojnego i bez strachu głosowania w wyborach 10 maja albo tydzień później, bo taka możliwość również w tych przepisach się znajduje, tak abyśmy mogli się lepiej przygotować do głosowania korespondencyjnego – powiedział wicepremier Jacek Sasin.

Czy wybory odbędą się w takiej formie – tego jeszcze nie wiadomo, ponieważ ustawę czeka dalszy proces legislacyjny.

Natomiast już teraz swoje wyraziła szefowa OBWE ds. wyborów, która stwierdziła, że uważnie śledzi debatę toczącą się w polskim parlamencie.

– Obecne ograniczenia dotyczące zgromadzeń publicznych z powodu pandemii sprawiają, że prowadzenie kampanii jest prawie niemożliwe. Obawiam się, że jeśli wybory prezydenckie przebiegną w obecnych okolicznościach, mogą nie spełniać szeregu międzynarodowych standardów – poinformowała Ingibjörg Sólrún Gísladóttir, szefowa biura OBWE ds. wyborów

Uaktywniła się także wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Věra Jourová, która w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” wyraziła obawę o zgodność tak przeprowadzonych wyborów z ustawą zasadniczą.

– Niepokoję się o wolne i uczciwe wybory. O jakość głosowania, o legalność i konstytucyjność takich wyborów – oznajmiła Věra Jourová, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. wartości i przejrzystości

– Komisarz Jourová skupia się na takich sprawach, a nie na tym, żeby Komisja Europejska skutecznie i energicznie przystępowała do zwalczania pandemii – skomentowała europoseł Jadwiga Wiśniewska.

Tym bardziej, że wybory korespondencyjne odbyły się już w Bawarii i 5 stanach USA, co nie budziło żadnych niepokojów instytucji międzynarodowych.

Wszystkie zasady prawa wyborczego określone konstytucją zostają zachowane. W tym także zasada tajności akcentował poseł PiS prof. Przemysław Czarnek.

– Nasz głos pozostaje anonimowy w kopercie bez podpisu. Zasada bezpośredniości głosowania dlatego, że oddajemy swój głos osobiście, zasada powszechności, dlatego że dzisiaj wszyscy mogą uczestniczyć w wyborach, jeśli przepisy wejdą w życie, bo będzie to głosowanie korespondencyjne bezpieczne dla wszystkich – wskazał prof. Przemysław  Czarnek.

I ostatnia zasada – zasada równości głosowania, wedle której każdy głos ma taką samą wagę. Dlatego – jak podkreślił poseł PiS – nie ma obaw, że taka forma głosowania jakkolwiek naruszałaby zapisy Konstytucji RP.

TV Trwam News

drukuj