twitter.com/kobuz3

Organizacje lewackie protestują przeciwko projektowi „Stop pedofilii” i prowokują katolików w rocznicę wyboru św. Jana Pawła II  

Sejm skierował w środę do dalszych pracy obywatelski projekt „Stop pedofilii”. To wywołało ostrą reakcję środowisk lewackich, które zorganizowały manifestacje w kilku miastach. W Krakowie doszło do skandalicznej prowokacji przed oknem papieskim. Działo się to w dniu rocznicy wyboru św. Jana Pawła II na Stolicę Piotrową.

Obywatelski projekt, pod którym podpisało się 265 tysięcy osób, zakłada m.in. wprowadzenie kar więzienia za publiczne propagowanie lub pochwalanie obcowania płciowego dzieci.

– Celem ustawy jest maksymalnie utrudnić przestępcom dostęp do dzieci – podkreślał w Sejmie Olgierd Pankiewicz, przedstawiciel wnioskodawców.

Środowiska lewackie twierdzą, że projekt zlikwiduję edukację seksualną dzieci i młodzieży.

– To projekt, który nie ma nic wspólnego z przeciwdziałaniem pedofilii. Wnioskodawcy chcą karać więzieniem za prowadzenie rzetelnej, opartej o wiedzę naukową edukację i wrócić do średniowiecza – twierdziła Monika Wielichowska z Platformy Obywatelskiej – Koalicja Obywatelska.

Ten projekt w ogóle nie dotyczy kwestii edukacji – odpowiadał przedstawiciel wnioskodawców.

– Edukacja to przekazywanie wiedzy, a projekt mówi o propagowaniu i pochwalaniu niebezpiecznych społecznie zachowań osób małoletnich – akcentował Olgierd Pankiewicz.

Kłamstwo na temat projektu stało się powodem do zorganizowania protestów środowiska lewackich w kilku miastach. Manifestację przed Sejmem zorganizował Strajk Kobiet, który wcześniej stał za tzw. czarnymi protestami. Wtedy środowiska lewacki także mówiły nieprawdę o projektach, których celem była ochrona nienarodzonych dzieci.

W trakcie manifestacji występowali politycy Lewicy, którzy weszli do nowego Sejmu oraz. tzw. edukatorzy seksualni, którzy przekonywali, że ich działania nie szkodzą dzieciom.

Edukacja seksualna nie jest deprawacją. Deprawacją jest pozbawienie młodych ludzi informacji i wiedzy na temat ich ciała – mówiła Anja Rubik, edukator seksualny.

To nie prawda – wskazywał Piotr Guzdek z Polskiego towarzyszenia Obrońców Życia w Krakowie.

– Edukacja seksualna promowana przez LGBT i standardy WHO de facto prowadzi do uzależnienia młodego człowieka od seksu, a w konsekwencji od antykoncepcji, pornografii i aborcji – podkreślał ekspert.

Dzieci ze szkodliwymi treściami mają oswajać różne inicjatywy. W jednej ze szkół podstawowych w Poznaniu zaproponowano chłopcom, żeby przyszli na lekcje w spódnicach. Z kolei za tydzień planowane są tzw. tęczowe piątki w trakcie, których ma być promowana ideologia gender.

Musimy się temu przeciwstawić – akcentowała małopolska kurator oświaty Barbara Nowak.

– Liczę na mądrość ludzi dorosłych, którzy pracują z dziećmi. Zdecydowanie nie powinno dochodzić do sytuacji, które wiążą się z demoralizacją w szkole – podkreślała.

Do skandalicznej prowokacji doszło w Krakowie. Tam manifestację środowisk LGBT zorganizowano na ul. Franciszkańskiej, tuż przed oknem papieskim. Do demonstrantów z różańcem w dłoni wyszedł ks. prał. Andrzej Fryźlewicz.

– Rocznica wyboru Ojca Świętego i wy tutaj co? Świętujecie wybór? – mówił do prowokatorów.

Środowiska LGBT próbują siłą narzucić swoje przekonania. To wbrew wolności i demokracji – wskazywał ks. prof. Jan Machniak z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

– Nie dziwię się, że te protesty miały miejsce w dniu wyboru świętego Jana Pawła II. Jan Paweł II to wielki obrońca tego co nazywamy tajemnicą życia, rodziny, małżeństwa składającego się z kobiety i mężczyzny. Uderzanie w Ojca Świętego Jana Pawła II to uderzanie w to co jest fundamentem naszej wiary – mówił.

Takie protesty nie są organizowane spontanicznie – wskazywała Magdalena Trojanowska ze Stowarzyszenia Rodzice Chronią Dzieci, które było współautorem projektu „Stop Pedofilii”.

– Wiadomo, że to jest hucpa. Uświadommy sobie, że te organizacje, które organizują takie manifestacje to są organizacje zagraniczne, które otrzymują ogromne środki na podejmowanie tego typu działań – podkreślała Magdalena Trojanowska.

Organizacje zajmujące się ochroną dzieci i zrzeszające rodziców liczą, że Sejm nowej kadencji doprowadzi do uchwalenia zaproponowanych zmian.

TV Trwam News

drukuj