fot. pixabay.com

Od 1 lipca Niemcy przejmują przewodnictwo w UE

Chorwacja kończy półroczne przewodnictwo w Unii Europejskiej. Od środy pracami Wspólnoty będą kierować Niemcy.

Kolejne miesiące w UE będą upływać pod znakiem radzenia sobie z kryzysem gospodarczym, który wywołał koronawirus. W tym ma pomóc m.in. pakiet pomocowy i inwestowanie w branże przyszłości, które napędzą wzrost PKB. Tym wszystkim zadaniom mają sprostać Niemcy.

– Cieszę się, że istnieje powszechne zrozumienie, że chcemy wspólnie sprostać wyzwaniom i że wspieramy się nawzajem. Oczekiwania są wysokie – stwierdziła Angela Merkel po spotkaniu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Według niej, Niemcy w nadchodzących tygodniach odegrają kluczową rolę.

– Prezydencja po 2009 roku i jej kompetencje zostały znacznie ograniczone kosztem innych organizacji unijnych, więc jej rola de facto sprowadza się bardziej do administrowania i zarządzania pewnymi procesami legislacyjnymi, niż kreowania rzeczywistości politycznej w Unii – mówił politolog Michał Dulak.

Jednak od 1 lipca wszystko może się zmienić, ponieważ Niemcy chcą wprowadzić kilka zmian.

– Jest bardzo niepokojący i – powiedzielibyśmy wręcz niesmaczny – projekt ministra spraw wewnętrznych Seehofera, który zakłada, że azylanci, ci, którzy będą oczekiwali na azyl w Niemczech czy innych krajach Europejskich, będą ulokowani w obozach rozmieszczonych na granicach Unii – podkreśla prof. Tadeusz Marczak.

Innym zagrożeniem dla Polski może być nacisk Niemiec na odnawialne źródła energii. Jednak zanim zostaną wprowadzone jakiekolwiek zmiany, Niemcy muszą najpierw zająć się negocjacjami wieloletnich ram finansowych, bo na to czekają państwa i społeczeństwa państw członkowskich.

TV Trwam News

drukuj