Nowy minister skarbu

Włodzimierz Karpiński, dotychczasowy wiceszef Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji otrzyma dziś nominację na ministra skarbu. Zastąpi zdymisjonowanego w piątek Mikołaja Budzanowskiego.

Zmiany personalne mają związek ze sprawą memorandum gazowego. Dokument podpisały eksploatująca polski odcinek gazociągu jamalskiego spółka EuRoPol Gaz z Gazpromem. Nie widział o tym ani minister skarbu, ani premier Donald Tusk.

Jednak na wymianie ministra może się nie skończyć. Premier nie wykluczył zmian personalnych w PGNiG.

Były wiceminister gospodarki, poseł Piotr Naimski mówi, że dymisja Budzanowskiego jest krokiem niewystarczającym. Przypomina, że bezpośrednim negocjatorem ws. memorandum był Mirosław Dobrut, prezes EuRoPol Gazu i to przede wszystkim on powinien ponieść odpowiedzialność.

Powinien ponieść odpowiedzialność za to, że negocjował, że nie informował. Zarząd PGNiG jest w dużej swej części w radzie nadzorczej EuRoPol Gazu i w tym sensie za to odpowiada. Nie wiem, czy dobra jest sytuacja w której zarząd PGNiG-u będzie jedynym, obok ministra Budzanowskiego. Kto poniesie odpowiedzialność za to całe zamieszanie? Zwracałbym uwagę na to, że rzeczywiście wiedział o tym premier Piechociński, że jeżeli premier Tusk o tym nie wiedział to jest jego zaniedbanie i wina. A zarząd EuRoPol Gazu z Mirosławem Dobrutem jest bezpośrednim sprawcą – zaznacza poseł Piotr Naimski.

Poseł Piotr Naimski oczekuje od nowego ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego, że zajmie się porządkowaniem tego bałaganu, który pozostawił jego poprzednik. Przede wszystkim powinien publicznie wycofać się z rozmów nt. budowy gazociągu Jamał II. Bacznej uwagi ministra wymaga również to, co się dzieje w polskiej chemii – wymienia poseł.

–  Mamy do czynienia z sytuacją kiedy  w polskiej chemii skonsolidowanej w postaci połącznia Azotów tarnowskich z zakładem w Puławach, może grozić wrogie przyjęcie. Tam jest wśród akcjonariuszy rozpychająca się spółka Acron, która jest spółką rosyjsko-cypryjsko bezpodatkową. Bo podmioty należące do pana Kantora – właściciela tego wszystkiego, są rejestrowane na Wyspach Dziewiczych, w Luksemburgu, w Nikozji, w Nowogrodzie Wielkim i w Rosji. Wszystko to razem podczas wizyty polskich parlamentarzystów w Moskwie, strona rosyjska próbowała lobbować na rzec tej spółki –zwraca uwagę poseł Piotr Naimski

RIRM

 

drukuj