Nie będzie wzrostów stanu wody w dorzeczu Wisły
Nie zagrażają nam większe wzrosty stanu wody w dorzeczu Wisły. Kulminacja fali będzie przekraczać stany alarmowe, ale nie spodziewamy się większego zagrożenia – poinformowało IMGW.
Fala kulminacyjna na Wiśle przechodzi przez Lubelszczyznę. Poziom wody w rzece już opada, strażacy na bieżąco likwidują przesiąki w wałach. W południe w Annopolu, na granicy województwa, poziom Wisły przekraczał stan alarmowy o 113 cm. W Puławach Wisła przekraczała stan alarmowy o 130 cm, a w Dęblinie – o 85 cm.
Główna hydrolog kraju Marianna Sasim poinformowała, że fala na Wiśle jutro rano dotrze do Warszawy. Stan wody będzie wynosił około 700 cm, czyli o 80 cm niżej niż w 2010 roku.
– Kulminacja tej fali będzie przekraczała stany alarmowe, ale nie spodziewamy się większego zagrożenia po drodze. te najgorsze odcinki mamy już za sobą. Jeśli chodzi o Sandomierz, Zawichost to w tej chwili widzimy wyraźne spadki. Tam już jest kilkadziesiąt centymetrów spadku w stosunku do wartości kulminacji, więc nie spodziewamy się żadnego większego przyrostu. Prognozy meteorologiczne są optymistyczne, na razie nie grożą nam większe wzrosty stanu wody w dorzeczu górnej Wisły i na dzień dzisiejszy nie ma możliwości utworzenia się kolejnej fali wezbraniowej – informuje Główna hydrolog kraju.
RIRM
