fot. PAP/EPA

Na wschodzie Ukrainy nadal niespokojnie

Mimo podjęcia próby zawieszenia broni, doszło do wielu naruszeń tego postanowienia, a obecnie w Słowiańsku trwa wymiana ognia. Działania ku deeskalacji podjęła Rosja uchylając uchwałę zezwalającą na użycie sił zbrojnych na Ukrainie. Zdaniem Zachodu to wciąż za mało, a więcej pozytywnych rozwiązań mają przynieść lipcowe rozmowy trójstronne.

Trójstronne rozmowy polityczne między UE, Ukrainą a Rosją o konsekwencjach wdrażania umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina mają odbyć się 11 lipca. Jutro natomiast podczas drugiego dnia szczytu w Brukseli unijni przywódcy mają podpisać handlową część i pozostałe zapisy umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Zielone światło dla deeskalacji konfliktu daje także Moskwa, a to za sprawą inicjatywy samego prezydenta Federacji Rosyjskiej.

– Władimir Putin zgłasza Dumie Rosyjskiej gotowość rezygnacji z prawa wysyłania wojska na Ukrainę tak, jakby chciał powiedzieć – Krymem zamykam interwencję zewnętrznąpowiedział Mieczysław Ryba.

Zapewnienia Rosji entuzjastycznie, choć z ogromnym dystansem przyjmuje społeczność międzynarodowa. Uchwała nie zapewnia bowiem zablokowania przepływu osób i broni przez rosyjską granice. Potwierdzają to wydarzenia z ostatnich godzin m.in. w Słowiańsku, gdzie trwają starcia. Tam o zawieszeniu broni nie ma mowy, separatyści pozostają bardzo aktywni.

– Rebelianci najpierw strzelali dokładnie tutaj. Później oddziały ukraińskie rozpoczęły ostrzał z wieży telewizyjnej. Jeden z pocisków uderzył w środek ulicy, drugi w stocznię. Było mnóstwo odłamków, które raniły moją żonę. Jest teraz w ciężkim stanie w szpitalumówił mieszkaniec Ukrainy.

Prorosyjscy separatyści na wschodzie kraju od miesięcy toczą walki z ukraińskimi siłami bezpieczeństwa. Eksperci nie mają wątpliwości, że źródłem dostaw broni jest właśnie Rosja.

Dziś na forum zgromadzenia parlamentarnego Rady Europy swoje przemówienie wygłosi prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

 

TV Trwam News

drukuj