fot. pixabay.com

Na środę zapowiadane są kolejne protesty rolników w związku z tzw. Piątką dla zwierząt

Kolejną falę protestów będą koordynowały związki rolnicze. Z całej Polski wciąż napływają sygnały od rolników, którzy chcą zaangażować się w blokady. To jedyny sposób, w jaki możemy pokazać swój sprzeciw – zaznacza Sławomir Izdebski,  szef OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

Odnosząc się do słów ministra rolnictwa o tym, że protesty uliczne to nie jest dobra forma rozmowy, Izdebski wskazuje, że wnioski o spotkanie z premierem pozostały bez odpowiedzi. Dodaje, że blokady dróg to krzyk rozpaczy i jedyny sposób manifestowania sprzeciwu. Rolnicy nie odejdą od prac gospodarskich, bo wtedy ucierpiałyby zwierzęta.

Chcemy rozmawiać z Mateuszem Morawieckim i wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim, bo to on stoi za szkodliwą dla rolnictwa ustawą – mówi szef OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

– Główna blokada będzie usytuowana w miejscowości Zdany, tam, gdzie miały miejsce zawsze liczne protesty. To będzie droga międzynarodowa K2. Apeluję do kierowców, żeby na trasie Warszawa-Moskwa, a szczególnie Siedlce-Terespol, w tym dniu nie poruszać się. Transport będzie znacznie utrudniony, dlatego, że na tej trasie będzie kilka blokad. Oczywiście samochody będą przepuszczane rotacyjnie co pół godziny, ale to i tak spowoduje ogromne opóźnienia – zaznacza Sławomir Izdebski.

Protestujący domagają się całkowitego wycofania „Piątki dla zwierząt”. Blokady dróg będą kontynuowane tak długo, jak jest szansa na zablokowanie noweli.

W ubiegłym tygodniu, z licznymi poprawkami, ustawę przyjął Senat. Zakłada ona m.in. wygaszenie przemysłu futrzarskiego oraz ograniczenie uboju rytualnego bydła na eksport.

 

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj