fot. PAP/EPA

Misja sondy New Horizons odniosła sukces

Sonda New Horizons minęła Pluton i przekazała na Ziemie sygnał o sukcesie misji. Wystrzelona ponad 10 lat temu sonda NASA miała na celu maksymalne zbliżenie do Plutona i wykonanie jak najlepszej jakości zdjęć.

New Horizons zbliżyła się do planety karłowatej w odległości nieco ponad 12 tys. km. To pierwsze tak bliskie spotkanie z Plutonem.

Astronom Jerzy Rafalski nie kryje podziwu precyzji dla naukowców z NASA.

– Proszę sobie wyobrazić jaka to jest precyzja lotu. 5 mld km, a zbliżyliśmy się na odległość mniej więcej 12 tys. km. Trudno sobie to pojąć, ale wyobraźmy sobie, że Pluton to jabłko. No to w jakiej odległości byłoby to jabłko? Okazuje się, że w odległości 200 km. Mamy więc jabłko w odległości 200 km i musimy przelecieć bardzo bliziutko i sfotografować ten owoc. Takie zadanie stało przed astronomami – powiedział Jerzy Rafalski.

Astronom zaznacza jednak, że to nie koniec misji New Horizons. Po przesłaniu zdjęć na ziemie sonda nie powraca na naszą planetę. Przez kolejne kilka, a nawet kilkadziesiąt lat będzie dryfować po kosmosie w celu uzyskiwania kolejnych zdjęć i informacji. Dzięki nim naukowcy będą mogli określić skład powierzchni i atmosfery karłowatej planety. Powstaną też dokładne mapy Plutona i jego księżyca Charona.

RIRM

drukuj