
Obraz autorstwa evening_tao na Freepik
Minister klimatu zapowiada przedłużenie bonu energetycznego na przyszły rok. Z. Kuźmiuk: To mydlenie ludziom oczu
Minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska, zapowiedziała, że chce przedłużenia na przyszły rok bonu energetycznego oraz utrzymania cen za energię z tego roku. W rozmowie z jednym z portali przekazała, że poinformowała o tym ministra finansów. Od lipca przestały obowiązywać tarcze ochronne na energię i ceny prądu poszły w górę.
Do końca roku obowiązuje nowa cena maksymalna za energię elektryczną dla gospodarstw domowych – 500 złotych za MWh netto. Z kolei od przyszłego miesiąca najuboższe gospodarstwa domowe będą mogły się ubiegać o przyznanie bonu energetycznego.
Poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk, ocenił, że zapowiedzi minister klimatu to mydlenie ludziom oczu.
– Przez ten bon energetyczny rzeczywiście narobiono apetytu ludziom, ale już sam wniosek o ten bon – jak słyszałem – liczy 11 stron. Sądzę, że większość ludzi tym problemom nie sprosta, żeby ten wniosek wypełnić razem z zaświadczeniami o wysokości dochodów. Myślę, że te skromne pieniądze dotrą do niewielkiej ilości Polaków. Obawiam się, że kolejny raz ten rząd mydli oczy – wskazał poseł.
PiS apelowało w ostatnim czasie do marszałka Sejmu o niezwłoczne rozpatrzenie obywatelskiego projektu „Stop podwyżkom od lipca”. Jego celem jest utrzymanie cen gazu i energii na poziomie sprzed 1 lipca.
RIRM


