fot. PAP/Tytus Żmijewski

M. Tomków: Do NRA napływa wiele sygnałów o uprzywilejowaniu niektórych aptek przy dostawie deficytowych leków

Do Naczelnej Rady Aptekarskiej napływa wiele sygnałów o uprzywilejowaniu niektórych aptek przy dostawie deficytowych leków – powiedział wiceprezes NRA Marek Tomków.

Podczas tzw. kryzysu lekowego część hurtowników miała zaopatrywać tylko duże sieci apteczne. W wielu przypadkach powodowało to, że mniejsi aptekarze byli pozbawieni leków dla swoich pacjentów. To, czy doszło do zmowy gigantów na rynku lekowym, ma sprawdzić Ministerstwo Zdrowia.

Ta sprawa może być kolejnym przejawem zaostrzającej się walki między dużymi i małymi podmiotami aptecznymi o cenę czy niedozwoloną promocję, ale i o dostęp do leków – wskazał wiceprezes NRA Marek Tomków.

– Od dłuższego czasu dostajemy bardzo dużo informacji, że to zaopatrzenie aptek nie jest sprawiedliwe – czyli są podmioty, które są uprzywilejowane i dostają bardzo dużą część tzw. deficytów, a inne nie dostają ich niemal wcale. Po pierwsze, z punktu widzenia pacjenta, jest to absolutnie nieuczciwe, dlatego że każdy Polak ma prawo do leczenia się w dowolnym miejscu na terenie naszego kraju na równych zasadach. Po drugie, ustawa refundacyjna od wielu lat wprowadziła mechanizmy, które pokazują, że tego typu porozumienia są zabronione w odniesieniu do leków refundowanych.  Po trzecie, obserwujemy w tej chwili bardzo mocny element kolejnego etapu walki pomiędzy aptekami, większymi i mniejszymi – zaznaczył Marek Tomków.

Kontrole tego zjawiska przez resort zdrowia mogą dostarczyć danych dla UOKIK-u. Na ich podstawie urząd mógłby – jak wskazuje NRA – wszcząć postępowania ws. antykonkurencyjnego porozumienia zawartego przez rynkowych gigantów.

Na początku lipca dostępność do kilkuset leków w Polsce była mocno ograniczona. Brakowało także zamienników. Problem ten dotyka wielu krajów UE. Resort zdrowia podjął odpowiednie działania, m.in. powołał specjalny zespół i uruchomiono infolinię dla pacjentów.

RIRM

drukuj