M. Romanowski uważa, że rządowe zmiany w prokuraturze zalegalizują obecne bezprawie

Poseł Marcin Romanowski z Suwerennej Polski krytykuje planowane przez rząd zmiany w prokuraturze. Jak ocenia polityk, ich celem jest zalegalizowanie obecnego bezprawia i obsadzenie prokuratury ludźmi, którzy będą realizować polecenia Donalda Tuska.

Rządzący zapowiadają zmiany w prokuraturze. Chodzi o projekt noweli ustawy autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości rozdzielający funkcje ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Propozycja zakłada też likwidację Prokuratury Krajowej. Jej zadania miałaby przejąć Prokuratura Generalna. [czytaj więcej]

 

Nowy Prokurator Generalny, powoływany przez parlament, będzie miał 60 dni na powołanie prokuratorów Prokuratury Generalnej z puli prokuratorów Prokuratury Krajowej. Ci, którzy nie przejdą weryfikacji, zostaną de facto zdegradowani.

Według ministerstwa zmiany zapewnią rzeczywistą niezależność prokuraturze. Zdaniem posła Marcina Romanowskiego cel jest jednak inny – chodzi o to, aby ludzie Donalda Tuska mieli pełną swobodę przy czystkach w prokuraturze oraz umarzaniu niewygodnych śledztw i prześladowaniu opozycji politycznymi zarzutami.

– Główna idea tego projektu to jest rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Pod pretekstem tego rozdzielenia chce się to tak uregulować, żeby rzeczywiście zrobić nowe otwarcie i żeby już w zgodzie z przepisami Prokuratura Krajowa czy Generalna (…) funkcjonowała – nazwijmy to –„lege artis”. Taki jest (…) – przynajmniej w mojej ocenie – rzeczywisty powód tego, co się dzieje ws. tego projektu. Mamy do czynienia z wykorzystywaniem prokuratury do prześladowania opozycji i też do tego, żeby umarzać sprawy ludzi, którzy są kolegami Donalda Tuska – stwierdził Marcin Romanowski.

Projekt resortu sprawiedliwości znajduje się w wykazie prac legislacyjnych rządu i jest opiniowany. Rada Ministrów ma go przyjąć jeszcze w tym roku.

RIRM

drukuj