M. Jach: Polska powinna odgrywać ważniejszą rolę w regionie 

„Polska powinna być kierunkowym państwem” – powiedział pos. Michał Jach, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, gość sobotnich „Rozmów niedokończonych” w Radiu Maryja i TV Trwam. Temat audycji, którą poprowadził o. Piotr Dettlaff CSsR, brzmiał: „Działania Sejmu RP na rzecz bezpieczeństwa Polski”.

Gość „Rozmów niedokończonych” powiedział, że bezpieczeństwo Polski zależy od zabezpieczenia całej wschodniej granicy NATO. Wskazał na osiągnięciach szczytu NATO, który odbył się w Warszawie. Sprecyzował, że do sukcesu przyczyniła się skomplikowana i złożona działalność naszych polityków.

Osiągnęliśmy to, że będziemy mieli trwałą obecność naszych sojuszników na wschodniej granicy NATO (od północy do południa). To jest niezwykle jasny sygnał dla naszego potencjalnego zagrożenia jakim jest Rosja Putina. NATO wysyłając swoje wojska na tereny państw najbardziej zagrożonych agresją rosyjską mówi jednym głosem: w razie agresji, w wazie próby agresji na te tereny Putin musi się liczyć z reakcją całego NATO. Nie udało się Rosji Putina, nie udało się całej wielkiej akcji dyplomatycznej Moskwy poróżnić sojuszników z NATO – powiedział Michał Jach.

Poseł zwrócił też uwagę na potrzebę wypracowania mocniejszej pozycji Polski w regionie. Dodał, że oczekują tego m.in. państwa Trójmorza.

– Spotykałem się z ministrami wielu państw i wszyscy mówili jedno: Polska powinna odgrywać o wiele ważniejszą rolę w tym regionie, ze względu na swój potencjał gospodarczy, militarny, rozumienie mentalności Rosjan. My powinniśmy być kierunkowym państwem. Mówił mi o tym np. wiceminister Szwecji, przewodniczący komisji obrony parlamentu fińskiego, ale również minister obrony Rumunii. Mówili: Polska powinna odgrywać ważniejsza rolę niż dotychczas. Myślę, że  kierownictwo naszego państwa łącznie z panem prezydentem nad tym intensywnie pracują – wyjaśnił przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Przypomniał, że olbrzymie znaczenie dla takiego postrzegania kwestii obronności miała polityka byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który potrafił zjednoczyć wiele państw w obronie Gruzji.

– Ta polityka przynosiła efekty, bo państwa się jednoczyły przed wspólnych zagrożeniem ze strony Rosji, ale również – co prawda nieformalnie, w gronie państw ufających sobie  – moglibyśmy stać się przeciwwagą w Unii wobec Niemiec czy Francji. To jest nie na rękę, bo samą Polskę czy Rumunię można odesłać do kąta, ale jeżeli będziemy mówić razem, jednym głosem i ufać, że Polska nas nie „wystawi”, że Polska dotrzyma ustaleń to stajemy się naprawdę bardzo ważnych i poważnym partnerem w rozmowach z największymi państwami UE – powiedział Michał Jach.

Dodał, że Unia jest szansą, ale żeby mieć wpływ na decyzje trzeba wykazywać twardą postawę. Przypomniał postawę polskiego rządu ws. imigrantów.

Myślę, że teraz, kiedy nasz rząd tak twardo stawia kwestię imigrantów to budzi sympatię na południu Europy, bo oni wiedzą, że skoro Polska może powiedzieć „nie” to my chętnie z Polską będziemy współpracować, bo oni mają o wiele większy problem z imigrantami niż my. A skoro jest Polska, która mówi „nie”, to znaczy, że nie musi być wszystko na warunkach wielkich państw. Oznacza to, że muszą być brane pod uwagę również bezpieczeństwo i interes każdego państwa. Takie były podstawy formowania UE, że wszystkie państwa są równe niezależnie od wielkości, potencjału gospodarczego czy ludnościowego  – powiedział poseł Michał Jach.

Poseł omówił także obecną politykę migracyjną i rozwiązania jakie w tej kwestii proponuje polski rząd. Wyjaśniał też sprawę Caracali, mówił o stanie polskiej armii, w tym sytuacji Stoczni Marynarki Wojennej.

Całość „Rozmów niedokończonych” z udziałem posła Michała Jacha [tutaj].

RIRM

drukuj