M. Błaszczak: Wielkie widowisko w Redzikowie ma służyć zatarciu zaniechań rządu Donalda Tuska związanych z budową tarczy antyrakietowej w Polsce
Były minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, podkreślił, że tarcza antyrakietowa w Polsce powstała pomimo działań Donalda Tuska. „Dzisiejsze widowisko w Redzikowie ma służyć zatarciu zaniechań jego poprzedniego rządu” – ocenił szef klubu PIS.
Poseł Mariusz Błaszczak przypominał, że amerykańska inicjatywa związana z budową tarczy antyrakietowej została podjęta przez Polskę za rządu premiera Jarosława Kaczyńskiego. W maju 2007 roku podpisał on instrukcję negocjacyjną, a negocjacje prowadził ówczesny wiceminister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski.
Były minister obrony narodowej podkreślił, że po wyborach w 2007 roku, kiedy do władzy doszedł Donald Tusk, rozpoczął się proces spowalniania tej inicjatywy i mnożenia trudności.
– Przychodzi 4 lipca 2008 roku i Donald Tusk publicznie oświadcza, że nie wyraża zgody na budowę tarczy antyrakietowej. Następnie 20 sierpnia 2008 roku dochodzi do podpisania umowy z ówczesnym sekretarzem Stanów Zjednoczonych w obecności prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie ulega żadnej wątpliwości, że to jego aktywność sprawiła, że umowa została zawarta – mówił Mariusz Błaszczak.
Poseł dodał, że Sejm ratyfikował umowę dopiero trzy lata później, mimo że już wcześniej była do tego większość. To, jak wskazał, świadczy o intencjach Donalda Tuska.
– Dzisiejsza chucpa, a więc to wielkie widowisko, jakie jest tworzone w Redzikowie, ma służyć zatarciu zaniechań rządu Donalda Tuska związanych z budową tarczy antyrakietowej w Polsce, która ma służyć bezpieczeństwu na całej wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego – podkreślił szef klubu PiS.
W związku z otwarciem bazy w Redzikowie politycy PiS chcą, by Polacy pamiętali, kto jest ojcem zwiększania bezpieczeństwa RP, a kto przez lata zaciągał hamulec ręczny na tych procesach.
RIRM



