fot. arch.

Lublin: Trwa festiwal Żołnierzy Wyklętych

Dziś ostatni dzień retrospektywy festiwalu filmów dokumentalnych: niepokorni, niezłomni, wyklęci. Projekcje filmów, a także spotkania z historykami, reżyserami oraz żołnierzami niezłomnymi odbywają się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w auli im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Trzydniowy festiwal jest skierowany przede wszystkim do młodych ludzi.

– Chcemy pokazać, w jaki sposób prezentować historię młodzieży, aby zachęcać młodych ludzi do tego, by pamiętali o naszej wspaniałej historii – mówi dr Piotr Gawryszczak, Fundacja Niepodległości.

Na festiwalu wyświetlane są filmy poświęcone Żołnierzom Wyklętym oraz ich powojennym losom. Pojawiły się obrazy opowiadające o przemianach demokratycznych w latach 80. Odbywają się również panele dyskusyjne i spotkania z żołnierzami niezłomnymi.

– Cała czas uważaliśmy się za pominiętych przez historię. My, którzy pierwsi zaczęliśmy akcję, działalność partyzancką, byliśmy niczym. Dopiero od jakiegoś czasu IPN się nami zainteresował – i jesteśmy za to wdzięczni – zaznacza Józef Bandzo ps. Jastrząb, Żołnierz Wyklęty.

To właśnie spotkania z żywymi świadkami historii mają największą wartość dla uczestników festiwalu w Lublinie.

– To jest elita elity. To są ci, którzy zaczęli walkę w 1939, a skończyli w latach ’50. To są ludzie godni najwyższego szacunku. Część z nich zakładała później NSZZ „Solidarność”. Myślę, że są najważniejszym elementem naszej rzeczywistości i szkoda, że już teraz tak często odchodzą – podkreśla prof. dr hab. Piotr Niwiński z Uniwersytetu Gdańskiego.

Aula imienia Kardynała Stefana Wyszyńskiego na KUL-u w czasie każdego punktu programu festiwalu jest wypełniona po brzegi.

Na dziś zaplanowano jeszcze kilka projekcji filmów dokumentalnych oraz spotkanie z Żołnierzem Niezłomnym porucznikiem Józefem Bandzo ps „Jastrząb”. Szczegółowy plan można odnaleźć na stronie internetowej www.fundacja-niepodleglosci.pl/

TV Trwam News / RIRM

drukuj