Lubelskie: blisko 130 interwencji strażaków z powodu intensywnego śniegu; 400 odbiorców bez prądu
Blisko 130 razy strażacy wyjeżdżali w niedzielę do usuwania skutków intensywnych opadów śniegu – podał dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. Wszystkie drogi krajowe są przejezdne, prądu nie ma jeszcze ok. 400 odbiorców.
Dyżurny stanowiska kierowania Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie poinformował, że w niedzielę strażacy wyjeżdżali 127 razy do interwencji związanych z intensywnymi opadami śniegu, głównie do połamanych drzew, gałęzi, które blokowały drogi i uszkadzały pojazdy.
Jak podał, ostateczna liczba interwencji będzie większa, bo zgłoszeń cały czas przybywa. Najwięcej szkół opady wyrządziły w powiatach chełmskim i lubelskim.
Dyżurny punktu informacji drogowej lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad powiedział, że sytuacja na drogach krajowych poprawia się, większość nawierzchni jest mokra, ale na niektórych trasach w północnej części regionu jeszcze zalega śnieg.
„Wszystkie drogi są przejezdne” – wskazał, dodając, że pracuje 60 pługosolarek.
Poinformował, że na znakach o zmiennej treści wyświetlane jest ograniczenie do 90 km/h. Zwrócił uwagę, że problemem są samochody, które wypadły z drogi. Do ostatnich takich przypadków – przypomniał – doszło w niedzielę na drodze ekspresowej S17 w okolicy Mop Sarny i na S12 między węzłami węzeł Jastków i Lublin-Sławinek. Nikomu nic się nie stało.
Rzecznik PGE Dystrybucja, Karol Łukasik, przekazał, że w związku z pogodą w lubelskim oddziale spółki odnotowano ok. 400 wyłączeń, zazwyczaj w pojedynczych domach.
„W najbliższych godzinach wszystkie awarie powinny zostać naprawione” – powiedział Karol Łukasik.
Podał, iż wcześniej tego dnia z powodu intensywnych opadów oddziale odnotowano 3 tys. wyłączeń awaryjnych.
PAP



