Kto pomagał biznesmenom z Podkarpacia? Śledczy sprawdzą polityków

Zarzuty wyłudzenia 10 mln zł unijnych dotacji otrzymali biznesmeni z Podkarpacia. Śledczy sprawdzają, czy działo się to z pomocą wpływowych polityków. O sprawie poinformował jeden z dzienników.

Zarzuty dot. wyłudzenia pieniędzy z UE na projekty badawcze oraz posługiwania się dokumentami poświadczającymi nieprawdę – napisała gazeta. Rozbudowane śledztwo w sprawie tzw. układu na podkarpaciu skupiającego biznesmenów i polityków PSL prowadzi CBA i trzy prokuratury.

Zarzuty łącznie usłyszało już siedem osób. Zatrzymany został Tomasz S. CBA bada też kontakty posła PSL Jana Burego.

Poseł Piotr Babinetz powiedział, że od dłuższego czasu tworzy się wokół posła Burego nieformalny układ, który można nazwać „układem zamkniętym”.

– Rzeczywiście, te wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują, że wokół posła Jana Burego jest taki układ, w którym biorą udział przedsiębiorcy, biznesmeni. Wiemy też, że poseł Jan Bury ma nieformalne wpływy w kręgach mediów, służb specjalnych, różnych instytucji państwowych. Mówiło się nawet o sprawowaniu oddziaływania na kontrolę NIK w Rzeszowie. Tak więc jest rzeczą szczególnie ważną, aby ta sprawa ujrzała dokładnie światło dzienne i została rozpoznana. Ważne, by nie zamieciono jej pod dywan, a takie niepokoje (w związku z tym, że była debata sejmowa, że były to sprawy poruszane i nie widać było dalszego ciągu) jednak się pojawiły – komentuje polityk. 

Z informacji prokuratury, na które powołuje się gazeta, wyłudzane pieniądze miały pochodzić z dotacji unijnych z ARiMR oraz Polskiej Agencji Rozwoju przedsiębiorczości. Dotyczą lat 2012-2014.

RIRM

drukuj