Ks. P. Soboń CRL: Modlimy się o cud za wstawiennictwem s. Stanisławy Barbary Samulowskiej
Promulgacja dekretu o heroiczności cnót to kolejny etap, który zbliża nas do beatyfikacji. Teraz potrzebna jest modlitwa o cud za wstawiennictwem s. Stanisławy Barbary Samulowskiej i po zatwierdzeniu cudu Ojciec Święty podejmie decyzję o ogłoszeniu czcigodnej Sługi Bożej błogosławioną. Jesteśmy przepełnieni taką nadzieją, że wkrótce się to wydarzy – mówił ks. Przemysław Soboń CRL, Kustosz Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Ojciec Święty Leon XIV zezwolił na promulgację dekretu o heroiczności cnót służebnicy Bożej s. Stanisławy Barbary Samulowskiej, wizjonerki z Gietrzwałdu, która wstąpiła do zgromadzenia Sióstr Szarytek Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo i tam spędziła całe swoje dorosłe życie.
– Barbara Samulowska jest bardzo mocno związana z Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Wynika to przede wszystkim z tego, że jest naszą rodaczką, bo urodziła się na terenie parafii gietrzwałdzkiej we wsi Woryty, ale też w czasie swojego dziecięcego życia, jako dwunastolatka, doświadczyła szczególnej łaski widzenia Matki Bożej. Całe orędzie gietrzwałdzkie związane z objawieniami Matki Bożej jest związane z osobą Barbary Samulowskiej, która była jedną z wizjonerek – zaznaczył ks. Przemysław Soboń CRL.
Kapłan zwrócił uwagę, że życie tej skromnej, wiejskiej dziewczynki zostało naznaczone tą łaską, ale jednocześnie było to wielkie zadanie, które zostało postawione przed Barbarą, gdyż oprócz tego, że Barbara widziała Matkę Bożą, było to również związane z historią tego miejsca i kontekstem historycznym, czyli czasem zaborów.
– Warmia była wtedy pod zaborem pruskim i wiązało się to też z prześladowaniami m.in. dziewczynek, które widziały Matkę Bożą, więc została postawiona jako dziecko w bardzo trudnej sytuacji, która zmusiła ją niejako do tego, by szybko dorosnąć i dojrzeć. Jako archidiecezja warmińska podjęliśmy kroki zmierzające ku temu, żeby został rozpoczęty proces beatyfikacyjny s. Stanisławy Barbary Samulowskiej, której życie, pomimo tego, że było naznaczone obecnością Matki Bożej, było także niezwykle skromne i przepełnione ogromną ufnością – podkreślił Kustosz Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie.
Gość „Aktualności dnia” wskazał, że życie Barbary było związane przede wszystkim z Ameryką i Gwatemalą, gdzie od 1895 roku posługiwała, pełniąc dzieła miłosierdzia wśród chorych.
– S. Stanisława Barbara Samulowska najpierw została mianowana dyrektorką domu formacyjnego, a siedem lat później przełożoną szpitala w Antigui. W 1917 roku skierowano ją do pracy w szpitalu św. Jana Bożego. Dwa lata później została asystentką prowincjalną Sióstr Miłosierdzia w Gwatemali. Do Europy wróciła na krótko w 1909 roku. Niestety z relacji wiemy, że nie mogła odwiedzić swoich rodzinnych stron, choć bardzo tego pragnęła, bo nadal groziły jej prześladowania ze strony władz polskich. Jednak kiedy wróciła do Gwatemali, zachorowała na złośliwego raka jamy ustnej i zmarła w Gwatemali 8 grudnia 1950 roku – mówił ks. Przemysław Soboń CRL.
Kustosz Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie zaznaczył, że jej proste i skromne życie było pretekstem do tego, aby rozpocząć proces beatyfikacyjny, a promulgacja dekretu o heroiczności cnót to kolejny etap, który zbliża nas do tego momentu beatyfikacji.
– Teraz potrzebna jest modlitwa o cud za wstawiennictwem s. Stanisławy Barbary Samulowskiej i po zatwierdzeniu cudu Ojciec Święty podejmie decyzję o ogłoszeniu czcigodnej Sługi Bożej Błogosławioną. Jesteśmy przepełnieni taką nadzieją, że wkrótce się to wydarzy – podkreślił duchowny.
Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem ks. Przemysława Sobonia CRL dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



