fot. sxc.hu

Konsultanci medyczni rezygnują z wykonywania zawodu

Z funkcji konsultanta zrezygnowało już 26 osób (w tym dwóch ogólnopolskich oraz ponad 20 w woj. opolskim, małopolskim, łódzkim i wielkopolskim). To skutek wprowadzenia przez resort zdrowia zmian w ustawie o konsultantach.  O sprawie napisał jeden z dzienników.

Według ministerstwa zmiany w ustawie mają wprowadzić przejrzyste zasady pracy. Innego zdania są lekarze. Jak wskazują, rządowa ustawa jest zbyt szczegółowa i nie  przewiduje podwyżki dla konsultantów.

Zgodnie z nowymi zapisami, sprawozdania będą ujawniane w biuletynie informacji, to kłóci się jednak z tajemnicą lekarską. Konsultantom nie podoba się też, że ich oświadczenia skontroluje CBA.

Europoseł Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia, mówi, że choć regulacje wprowadziłyby przejrzystość w zakresie podejrzenia o korupcje, to jednak nagłe rezygnacje konsultantów mogą pogorszyć i tak trudną już sytuację w służbie zdrowia.

– Konsultanci – krajowi i wojewódzcy – bardzo często biorą udział w poważnych, międzynarodowych badaniach dotyczących skuteczności leków, rozszerzeń, wskazań i sposobu leczenia np. w onkologii. W związku z tym trudno, by konsultant wojewódzki był odsunięty od bieżącej innowacji w medycynie. Z drugiej strony, kiedy mówimy o utworzeniu jakiegoś algorytmu, np. gdy decydujemy, czy dany lek ma być refundowany, pan profesor takie oświadczenie składa i mówi: „w tej sytuacji ja nie mogę brać udziału w decydowaniu czy głosowaniu”. Jest to rzecz przyjęta w całym cywilizowanym świecie. W Polsce niestety bywa tak, że te kontakty są zawsze gdzieś tam obarczone różnymi podejrzeniami – głównie podejrzeniami korupcyjnymi – mówi Bolesław Piecha.

Zgodnie z nowymi przepisami minister ma prawo odwołania konsultantów, którzy nie złożyli oświadczeń bądź nie napisali prawdy. Grozi im też odpowiedzialność karna, do 3 lat więzienia.

RIRM

drukuj