fot. policja.pl

Kolejny raz odmówiono polskiemu wymiarowi sprawiedliwości przekazania przestępcy objętego Europejskim Nakazem Aresztowania. Powodem rzekomy brak praworządności w Polsce

Kolejny raz odmówiono polskiemu wymiarowi sprawiedliwości przekazania przestępcy objętego Europejskim Nakazem Aresztowania. Powodem – jak napisała „Rzeczpospolita” – były wątpliwości co do „stanu praworządności” w naszym kraju.

Chodzi o Amsterdam. Tamtejszy Sąd Okręgowy zdecydował niedawno, że nie wyda Polsce mężczyzny ściganego w trybie ENA. Ponadto zadał Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytania prejudycjalne o to, czy w ogóle można stosować u nas procedurę Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Holenderski sąd wskazał przy tym na rzekome systemowe zagrożenie dla praworządności w Polsce dotyczące wszystkich sądów. Takich przypadków odmowy odnotowano tam już blisko 30 na ponad tysiąc wniosków ENA.

Część ekspertów widzi w tym niepokojący trend. Poseł Przemysław Czarnek oznajmił z kolei, że to zbyt słabo powiedziane. Polityk mówił o niszczeniu Unii Europejskiej.

– Jeżeli w Unii Europejskiej nie stosuje się podstawowej zasady równorzędności i równouprawnienia krajów członkowskich – bo nie stosuje się w stosunku do jednego z krajów na podstawie domniemanych i fałszywych przesłanek jednej z instytucji prawa europejskiego, czyli Europejski Nakaz Aresztowania – to to jest rozwalanie Unii Europejskiej przez organy Unii Europejskiej, organy poszczególnych państw członkowskich. Także za pośrednictwem TSUE i organów UE, które taką fałszywą wizję Polski jako kraju niepraworządnego, niestosującego prawa europejskiego kształtują. Czas podnosić na arenie międzynarodowej, że nie zgadzamy się na dyskryminację Polski i rozwalanie Unii, bo to jest działanie na szkodę Unii Europejskiej – powiedział prof. Przemysław Czarnek.

Realizacji ENA od jakiegoś czasu odmawiają też z powodu „zastrzeżeń do praworządności” w Polsce niektóre sądy w Niemczech czy Irlandii. Zdecydowana większość polskich wniosków jest jednak rozpatrywana pozytywnie.

RIRM

drukuj