fot.twitter.com/LPanstwowe

Kilkaset kilogramów odpadów po uboju zwierząt w lesie w Mysłowicach

Kilkaset kilogramów odpadów po uboju zwierząt – świeżych skór, głów i nóg owiec i krów zostało porzuconych w lesie w mysłowickiej dzielnicy Kosztowy. Okoliczności sprawy wyjaśnia policja.

Jak poinformował rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach (RDLP) Sławomir Cichy, odpady zostały porzucone w lesie przy ul. Gagarina, około 100 m od głównej drogi.

„Na miejscu teren zabezpieczyła policja, są też strażnicy leśni i miejscowy leśniczy. Trwają szacunki ilościowe porzuconych pozostałości po uboju zwierząt. Jeszcze dziś trafią do utylizacji” – zapewnił zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Katowice Grzegorz Skurczak.

St. sierż. Damian Sokołowski z mysłowickiej komendy powiedział, że w tej sprawie prowadzone jest postępowanie pod kątem art. 188 Kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem, kto prowadzi działalność gospodarczą zagrażającą środowisku, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

„Po informacji o porzuconych odpadach, na miejscu przeprowadzono oględziny. Będziemy ustalać kto je tam zostawił” – powiedział policjant.

Jak przypomniał Cichy, to kolejna w ostatnich tygodniach tego typu sprawa na terenie RDLP w Katowicach. 18 kwietnia w pobliżu autostrady A4 na terenie Nadleśnictwa Opole porzucono 63 głowy i skóry owiec oraz baranów. Wówczas szacowano, że ubój nastąpił kilka godzin wcześniej.

„W wypadku porzucenia padliny w Mysłowicach leśnicy szacują, że do uboju doszło 2-3 dni wcześniej. Świadczy o tym nie tylko zapach. Tak jak na Opolszczyźnie, sprawcy usunęli kolczyki identyfikacyjne. Nie wiadomo, czy zwierzęta pochodzą z przestępstwa, być może odpowiedź na to pytanie da policyjne dochodzenie” – zaznaczył rzecznik.

Po zakończeniu pracy przez śledczych, Lasy Państwowe jako właściciel terenu zobowiązane są do utylizacji porzuconych pozostałości po uboju. Rynkowy koszt takiej utylizacji to ok. 5 zł za kilogram. RDLP podkreśla, że po ustaleniu sprawców nadleśnictwo wystąpi o zwrot kosztów.

Niezależnie od toczącego się postępowania karnego, zaśmiecanie lasu jest też wykroczeniem, za które grozi kara do 500 zł mandatu. Jeśli natomiast sprawa skończy się w sądzie, sprawca może liczyć się z grzywną do 5 tys. zł.

PAP

drukuj