PAP/Marcin Obara

Kampania wyborcza w pełni. Lewica przedstawiła jedynki na wybory parlamentarne

Lewica przedstawiła w niedzielę jedynki na wybory parlamentarne. Nazwiska młodych działaczy przeplatają się z tymi, którzy z polityki właściwie już odeszli. W sobotę z kolei swoich kandydatów na pierwsze miejsca list wyborczych zaprezentował blok PSL-Kukiz’15. W tygodniu ma to zrobić Koalicja Obywatelska.


Udało się nam zjednoczyć trzy pokolenia Lewicy – mówił lider Wiosny Robert Biedroń i krytykował dzisiejszą opozycję parlamentarną.

– Ta opozycja parlamentarna nie jest dzisiaj w stanie zagwarantować ochrony praw kobiet, rozdziału państwa od Kościoła, dobrych programów mieszkaniowych – wskazał Robert Biedroń.

To wszystko w połączeniu z ideologią LGBT Lewica bierze na swoje sztandary. Dziś poznaliśmy jej jedynki na wybory parlamentarne.

Szef SLD Włodzimierz Czarzasty wystartuje z okręgu sosnowieckiego.

– Nasza koalicja ma taki plus, że mówimy to samo, o tym samym programie, że jesteśmy ze sobą bardzo wspólni – zaznaczył Włodzimierz Czarzasty.

W sobotę swoje jedynki przedstawiła także koalicja PSL z Kukiz’15. W Warszawie, gdzie do wzięcia jest 20 mandatów, przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu stanie Adrian Zandberg z Partii Razem i Władysław Teofil Bartoszewski z PSL. W podwarszawskim „obwarzanku” Mariusz Błaszczak zmierzy się z Robertem Mordakiem z Kukiz’15 i Andrzejem Rozenkiem z SLD.

Koalicja Polska chce budować nową jakość po stronie opozycji.

– Nie jesteśmy antyPiS-em, nie jesteśmy antyopozycją, nie jesteśmy przeciwko, tylko jesteśmy za silną Polską, demokratyczną, sprawiedliwą  dla wszystkich – podkreślał prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Dla PSL i Kukiz’15 problemem może być przekroczenie 5 procentowego progu wyborczego.

Zawiązanie koalicji zostało źle przyjęte przez elektoraty – mówił politolog Marcin Drewa.

– To będzie początek końca wspólnej formacji, rozpoczną się kłótnie. Już dziś widzimy, że na koalicję z PSL-em przyzwolenia nie ma. Posłowie od Kukiza odchodzą – na dziś nie wróży to nic dobrego – stwierdził politolog.

Paweł Kukiz – tak twierdzi – chce realizować swoje obywatelskie postulaty, a na to była zgoda tylko PSL-u. Niektórzy tego nie rozumieją – mówił lider Kukiz’15 i jedynka Koalicji Polskiej w Opolu.

– Nie rozumieją idei, po którą przyszliśmy. Ja nie przyszedłem po jedynki, tylko po realizację obywatelskich postulatów, obywatelskich praw – zaznaczył Paweł Kukiz.

Ani PSL z Kukizem, ani Lewica nie myśli o wygraniu wyborów, dlatego głosowanie na te frakcje oznacza zmarnowany głos w ramach opozycji – skomentował Borys Budka z Platformy Obywatelskiej.

– My nie mamy konkurencji na opozycji, to nie są nasi przeciwnicy polityczni. My chcemy wygrać te wybory. Jesteśmy najsilniejszym ugrupowaniem i skupiamy się na swojej kampanii wyborczej – powiedział Borys Budka.

Dla nas partnerem do rozmowy nie jest opozycja, ale Polacy, bo dyskutujemy o kolejnych elementach naszego programu – mówił Marcin Horała z PiS i dodał, że na listach Lewicy pojawiają się osoby wielokrotnie już rozliczone przez Polaków.

– Polacy już wielokrotnie ten system władzy rozliczyli i pozbawili SLD dawno temu władzy. To jest ważne raczej w kategoriach osobistych, uzyskania uposażeń poselskich i przywilejów – stwierdził Marcin Horała.

W Gdyni do wzięcia jest 14 mandatów. Poseł Marcin Horała będzie rywalizował z byłym politykiem PO, a obecnie kandydatem Koalicji Polskiej Markiem Biernackim. W pojedynku stanie też Joanna Senyszyn z SLD, która wielokrotnie obrażała Żołnierzy Wyklętych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj