fot. TVP Info

K. Wielicki: Oczywiście, że czuję się źle. Góra z nami wygrała

Oczywiście, że czuję się źle. Tak sobie myślałem, że trzecia próba, bo jestem trzeci raz zimą tutaj, się uda – powiedział szef polskiej zimowej wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki, który w poniedziałek ogłosił zakończenie wyprawy. Jak widać, góra wygrała z nami – mówił w rozmowie z dziennikarzem TVP Oswaldem Rodrigo Pereirą.

Szef polskich himalaistów nie krył rozczarowania.

– Jak widać, góra nie pozwala, co nie znaczy, że nie należy się z nią mierzyć. Myślę, że przyjdzie kiedyś dzień, że ktoś stanie zimą na wierzchołku tej góry. I to będzie naprawdę wielki, wielki wyczyn – powiedział.

Uczestnik wyprawy Adam Bielecki powiedział, że na analizę działań polskiego zespołu przyjdzie jeszcze czas.

– Teraz jest za wcześnie, aby o tym mówić. Ja się skupię na analizie taktyki działania – powiedział Adam Bielecki.

W narodowej wyprawie pod kierunkiem Krzysztofa Wielickiego, oprócz Bieleckiego i Gołąba, uczestniczyli: Maciej Bedrejczuk, Janusz Gołąb, Przemysław Guła, Artur Małek, Piotr Snopczyński i Dariusz Załuski. Z ekipy odeszli: z początkiem lutego Jarosław Botor z powodów rodzinnych, dwa tygodnie po nim Rafał Fronia, a z końcem miesiąca Denis Urubko po nieudanej, samotnej próbie zdobycia szczytu.

K2 było atakowane zimą w ogóle tylko trzykrotnie. Na przełomie 1987 i 1988 roku próbę podjęła międzynarodowa grupa pod kierunkiem Andrzeja Zawady, w 2003 r. ekipą dowodził Wielicki, a w 2012 wspinali się Rosjanie. Żadna z tych ekspedycji nie przekroczyła jednak progu 7650 m.

TVP Info/RIRM

drukuj