fot. PAP/Rafał Guz

K. Bosak: Rząd ws. polityki migracyjnej mówi jedno, a robi drugie; w strategii migracyjnej brak konkretów

Wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak (Konfederacja), ocenił, że rząd w sprawie polityki migracyjnej mówi jedno, a robi drugie. Jego zdaniem przyjęta przez rząd strategia migracyjna to nie strategia, tylko rozszerzona notatka publicystyczna, w której nie ma żadnych konkretów.

Krzysztof Bosak odniósł się na konferencji prasowej w Sejmie do prowadzonej przez rząd polityki migracyjnej.

„Ta polityka cechuje się ogromnym zwrotem retorycznym, jest to zwrot o 180 stopni. Od mówienia o biednych ludziach szukających swojego miejsca na ziemi, do mówienia o wojnie hybrydowej, popierania siłowych wydaleń na drugą stronę granicy, wzmacniania zapory, zapowiadania wstrzymania wydawania wniosków azylowych” – mówił wicemarszałek Sejmu.

Polityk podkreślił, że Konfederacji nie interesuje retoryka, tylko fakty.

„Jeżeli chodzi o fakty, to widzimy hipokryzję, widzimy, że rząd mówi jedno, a robi drugie” – stwierdził Krzysztof Bosak.

Wicemarszałek Sejmu zadeklarował, że jego formacja „będzie bezwzględnie demaskować hipokryzję”.

„Rząd Donalda Tuska z jednej strony zapowiada, że nie będzie realizował paktu o migracji i azylu, a z drugiej strony sam premier mówił, że rzekomo na nim w jakiś sposób zyskamy. Z jednej strony mówi o tym, że wstrzyma jego wykonanie w Polsce, a z drugiej strony nie zaskarża go do Trybunału Sprawiedliwości UE, mimo że w sposób oczywisty ten pakt o migracji i azylu wychodzi poza traktaty” – podkreślił parlamentarzysta.

Polityk Konfederacji odniósł się też do przyjętej niedawno przez rząd strategii migracyjnej Polski na lata 2025-2030. Według niego, „nie jest to żadna strategia, tylko rozszerzona notatka publicystyczna, w której nie ma konkretnych celów, nie ma harmonogramu realizacji, nie ma konkretów na temat planów legislacyjnych”.

„Nie ma właściwie żadnej cechy, którą powinna mieć prawdziwa strategia” – ocenił Krzysztof Bosak.

Jego zdaniem „nazwanie tej notatki, wyprodukowanej przez administrację, kompleksową strategią na lata, jest niepoważne”.

„Będziemy tę niepoważną politykę poddawać bardzo twardej i merytorycznej krytyce, po to, żeby pokazać, że kiedy zmieni się rząd i Konfederacja będzie miała wpływ na te sprawy, to ta polityka będzie prowadzona zupełnie inaczej” – powiedział wicemarszałek Sejmu.

W ubiegłym tygodniu – przy zdaniu odrębnym wyrażonym przez czterech ministrów z Nowej Lewicy, w tym wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego – rząd przyjął zapowiadaną przez premiera Donalda Tuska strategię migracyjną – dokument „Odzyskać kontrolę. Zapewnić bezpieczeństwo. Kompleksowa i odpowiedzialna strategia migracyjna Polski na lata 2025-2030”, który zakłada m.in., że w przypadku zagrożenia destabilizacji państwa przez napływ imigrantów możliwe powinno być czasowe i terytorialne zawieszanie prawa do przyjmowania wniosków o azyl.

W konkluzjach do zakończonego w zeszły czwartek szczytu Rady Europejskiej podkreślono m.in, że Rosja i Białoruś oraz żaden inny kraj nie mogą nadużywać prawa do azylu. Wyrażano również solidarność z Polską i państwami członkowskimi, które stoją w obliczu wyzwań z tym związanych.

Na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu premier Donald Tusk podkreślał wagę tych zapisów i wskazywał na powszechne – jego zdaniem – zrozumienie problemu, przed którym stoi Polska.

„To był cel, który chciałem osiągnąć” – oświadczył premier.

Jak mówił szef rządu, wszyscy dyplomaci, z którymi rozmawiał, zakładali, że Polska w zakresie migracji będzie podejmować decyzje „autonomicznie”.

PAP

drukuj