Jak na marszu zachowała się policja? Relacje są odmienne

Szefowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Komendant Główny Policji pozytywnie oceniają działania funkcjonariuszy 11 listopada w Warszawie i w innych miastach.

Policja była skuteczna, zdeterminowana i dobrze wykonała zadanie – powiedziała minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska. Dodała, że atakujący funkcjonariuszy powinni ponieść surowe konsekwencje.

Działania policji pozytywnie ocenił także szef KGP insp. Marek Działoszyński. Stwierdził, że policjanci byli atakowani m.in. kamieniami, płytami chodnikowymi i racami.

Nie dopuściliśmy do eskalacji incydentów na terenie miast, nie dopuściliśmy do atakowania normalnych uczestników manifestacji. Nie było żadnych konfrontacji, jedynie policja przyjęła na siebie ewentualne działania agresywne, chuligańskie, i bandyckie – bo tak to trzeba nazwać. Osoby, które chciały zakłócić porządek, rzucały w policjantów kamieniami, płytkami chodnikowymi, „koktajlami Mołotowa” – powiedział inspektor.

Dr Krzysztof Kawęcki, wiceprezes Prawicy RP, powiedział, że odczucia osób uczestniczących w Marszu są raczej odmienne od oceny szefów KGP i MSW. Doktor zwraca uwagę na wybiórczą i nieskoordynowaną aktywność policji.

– Przede wszystkim policja nie zabezpieczyła Marszu Niepodległości jako takiego, jednak pozwoliła na to, że ten marsz został w dużym stopniu zakłócony przez grupę – powiedzmy – prowokatorów. Natomiast szczególnie działanie policji w fazie początkowej, na moście Poniatowskiego, kiedy ta grupa przedarła się po prostu do Marszu Niepodległości, atakując m.in. jego straż. Ten fragment działania policji budzi wątpliwości. Otóż w tym czasie, wydaje się, była nazbyt bierna. Wydaje mi się, że to trwało mniej więcej do pół godziny, zanim policja przystąpiła do działań. Nastąpiło to zbyt późno. Było to działanie zbyt opieszałe – komentował dr Krzysztof Kawęcki.

Dr Kawęcki stwierdził, że to odpowiedzialne działania straży Marszu Niepodległości spowodowały, że nie można obwiniać jego organizatorów i uczestników o prowokację.

Dodał, że wyraźnie było widać, iż grupa chuliganów, która wdarła się do Marszu, nie została w porę powstrzymana przez policję.

RIRM

drukuj