Jak godnie upamiętnić 100. rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej?
Trwa dyskusja o tym, jak upamiętnić 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej. Premier chce łuku triumfalnego. Warszawski ratusz mówi o pomniku. Tymczasem w poniedziałek ma być rozstrzygnięty przetarg na muzeum Bitwy Warszawskiej, które – według zapowiedzi rządu – powstanie w Ossowie.
Bitwa Warszawska zatrzymała ofensywę bolszewicką. Polska obroniła swoją niepodległość.
– Dla Europy na pewno był to moment, w którym zatrzymano ofensywę sowiecką. Ona nie tylko miała iść na Polskę, ale miała dalsze plany – przypomniał dr Maciej Zakrzewski z Instytutu Pamięci Narodowej.
W różnych debatach powstaje wiele spekulacji, co byłoby, gdyby Polska tej bitwy nie wygrała. Co do jednego wszyscy są zgodni – podkreślił dyrektor Oddziału IPN w Gdańsku prof. Mirosław Golon.
– Europa wyglądałaby zupełnie inaczej, znacznie gorzej – wskazał historyk.
W przyszłym roku minie dokładnie sto lat od jednej z największych viktorii polskiego oręża.
– Tylko raz w historii można obchodzić stulecie czegoś. To jest sytuacja wyjątkowa i należałoby ją wykorzystać – akcentował dr Maciej Zakrzewski.
Pomysły są dwa. Jeden to łuk triumfalny. Miałby połączyć dwa brzegi Wisły. O jego budowę zabiega Fundacja Towarzystwo Patriotyczne. Swoją aprobatę ku takiemu pomysłowi wyraził premier Mateusz Morawiecki.
– Uważam, że łuk triumfalny ku czci Bitwy Warszawskiej, byłby godnym upamiętnieniem – wskazał premier RP.
Wiadomo, że taki monument nie powstanie na stulecie bitwy, ale jest deklaracja, że na pewno będzie.
– Powinien być już 30, 20, 10 lat temu, powinien być w przyszłym roku. Nie będzie, ale obiecuję, że stanie w krótkim czasie, musi stanąć w krótkim czasie – deklarował niedawno Mateusz Morawiecki.
Do tej obietnicy sceptycznie nastawiony jest wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej.
„Biorąc pod uwagę mitomanię i nieudolność Mateusza Morawieckiego zakładam, że nie powstanie” – napisał na Twitterze wiceprezydent Warszawy.
Biorąc pod uwagę mitomanię i nieudolność @MorawieckiM zakładam, że TO nie powstanie. Ale gdyby miało: Panie Premierze, @Warszawa ma wiele potrzeb, Pana rząd ograbił nas z wielu potrzebnych inwestycji, proszę sfinansować obwodnicę albo Sinfonia Varsovia. https://t.co/QADQZS5shu
— Pawel Rabiej (@PawelRabiej) November 23, 2019
Inny pomysł na upamiętnienie ma Rada Warszawy z prezydentem Rafałem Trzaskowskim na czele. Zgodnie z przyjętą uchwałą na placu Na Rozdrożu w stolicy ma stanąć pomnik.
„Pomnik w tym miejscu powstanie z naszej inicjatywy, zaprosiliśmy do współpracy przedstawicieli Ministerstwa Kultury i finalizujemy konkurs“ – akcentował prezydent Warszawy.
Jego wyniki mają być znane na przełomie marca i kwietnia 2020 roku. Wśród opozycji pojawiają się też inne pomysły upamiętnienia tego wielkiego wydarzenia.
– Czy powinien to być pomnik? Nie wiem. To mógłby być pomnik życia, np. wielki szpital, który moglibyśmy wybudować tak, żebyśmy mogli wiedzieć, że w tą ważną rocznicę wybudowaliśmy coś, co daje też szansę identyfikowania się z tym wielu pokoleniom – podkreślił Krzysztof Gawkowski, przewodniczący KP Lewicy.
– Argumenty przeciwników, które sie zawsze podnoszą, że może jakaś szkoła imienia, ulica, czy jakaś kładka nad Wisłą, są niepoważne – odpowiedział na taką propozycję dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.
Tymczasem Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało realizację – planowanego jeszcze za czasów Antoniego Macierewicza – muzeum Bitwy Warszawskiej w Ossowie.
– 2 grudnia rozstrzygnięty zostanie przetarg na dokumentację związaną z realizacją tej koncepcji – powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej i dodał, że to koncepcja z rozmachem, która na pewno powstanie.
TV Trwam News


