twitter.com/JanKasprzyk

J. J Kasprzyk: Bez pamięci o Ponarach nie można kształtować narodu polskiego

Bez pamięci o Ponarach nie można kształtować narodu i państwa polskiego – powiedział szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Kasprzyk podczas Uroczystości Ponarskich w środę w podwileńskich Ponarach, w miejscu masowych mordów z czasów wojny.

Główne obchody z udziałem przedstawicieli władz Polski, polskich społeczności na Litwie, kombatantów, młodzieży szkolnej, harcerzy, a także litewskiego posła Emanuelisa Zingerisa i przedstawicieli litewskich organizacji odbyły się w kwaterze polskiej, stanowiącej część zespołu pomnikowego w Ponarach. To tu w latach 1941-1944 zostało zamordowanych około 100 tys. osób różnych narodowości, obywateli II Rzeczpospolitej.

„Jesteśmy tutaj, bo pamiętamy, bo pamięć jest fundamentem budowania zarówno dobrych relacji wewnętrznych i międzynarodowych” – wskazał Jan Józef Kasprzyk.

Przytoczył słowa papieża Jana Pawła II o tym, że „pamięć jest nieodzowna, aby kształtować tożsamość narodu”.

„Bez pamięci o Ponarach nie można kształtować tożsamości narodu i państwa polskiego” – zaznaczył szef Urzędu.

„Nasza obecność tutaj to świadectwo tego, że pamiętamy o pochowanych tutaj; świadectwo tego, że Rzeczypospolita Polska pamięta o swoich synach i córkach, którzy tu zostali niewinnie zamordowani. Rzeczpospolita pamięta o Polakach, pamięta także o swoich obywatelach pochodzenia żydowskiego, którzy również spoczywają tutaj, w Ponarach” – powiedziała ambasador Polski na Litwie Urszula Doroszewska.

List do zebranych wystosował sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin. Wskazał, że obecnie „brakuje świadków tamtych dni, to my, współcześni, mamy obowiązek pamiętać o naszych rodakach zamordowanych w Ponarach”.

Jak dodał, musimy pamiętać też o bestialstwie sprawców, ponieważ „świat nie może zapomnieć, kto i dlaczego dopuścił się ludobójstwa”.

Jarosław Sellin podziękował tym, którzy pielęgnują pamięć o pomordowanych w Ponarach, przede wszystkim Stowarzyszeniu „Rodzina Ponarska”, z którego inicjatywy od sześciu lat na Wileńszczyźnie odbywają się kilkudniowe Uroczystości Ponarskie.

„To dzięki wam możemy godnie uhonorować i przywracać godność tym, którym przez wiele lat jej odmawiano. To dzięki waszym wysiłkom wiedza o zbrodni ponarskiej jest coraz bardziej obecna w pamięci zbiorowej Polaków” – dziękował Jarosław Sellin.

Prezes Stowarzyszenia „Rodzina Ponarska” Maria Wieloch przypomniała, że w tym roku mija 75 lat od ostatnich mordów w Ponarach i 25 lat od założenia jej organizacji. Poinformowała, że w ciągu ćwierćwiecza w Polsce ustawiono 29 tablic i sześć pomników ponarskich.

„To dzięki nim Polacy dowiadywali się o strasznej, prawie nieznanej zbrodni na Polakach w czasie II wojny światowej” – wskazała.

Na Litwie są już cztery miejsca upamiętnień. Najnowsze to Krzyż Ponarski, który został we wtorek odsłonięty i poświęcony na Górze Krzyży pod Szawlami, na północy Litwy. znajdują się tam dziesiątki tysięcy krzyży ustawianych w różnych intencjach.

„Nasz dębowy krzyż mierzy pięć metrów. Na jednym ramieniu ma napis Ponary, na drugim wypisana jest data 1941-1944. Krzyż ustawiony został w intencji ofiar ponarskich, a także tych, którzy o tych ofiarach pamiętają” – powiedziała Maria Wieloch.

Podczas drugiej wojny światowej las w Ponarach pod Wilnem był miejscem masowych mordów dokonywanych przez oddziały SS, policji niemieckiej i kolaborującej z Niemcami policji litewskiej. Niemcy, wspomagani przez ochotnicze oddziały litewskie, wymordowali tu ok. 100 tys. ludzi, w tym ok. 60-70 tys. Żydów. Mordowali też Polaków, Litwinów, Romów, Rosjan. Oficjalnie uważa się, że w Ponarach zginęło kilka tysięcy Polaków; Stowarzyszenie „Rodzina Ponarska” przekonuje, że ok. 20 tys.

Od sześciu lat „Rodzina Ponarska” pod koniec września organizuje obchody, by uczcić pamięć bliskich, a także by swoją wizytą przyczynić się do upowszechnienia wiedzy o zbrodni w lesie ponarskim. Pięciodniowe obchody zakończą się w czwartek złożeniem kwiatów przy bramie wileńskiego więzienia na Łukiszkach, wizytą w Muzeum Okupacji i Walk o Wolność oraz wizytą w Zułowie, w miejscu narodzin marszałka Józefa Piłsudskiego.

PAP

drukuj