J. Brudziński: Dla mnie jest oczywiste, że Mateusz Morawiecki będzie premierem rządu
Dla mnie jest oczywiste, że Mateusz Morawiecki będzie premierem rządu – powiedział szef sztabu wyborczego PiS, europoseł Joachim Brudziński pytany o to, kto będzie premierem, jeśli PiS będzie tworzyć rząd. Jak dodał, dotychczasowa marszałek Sejmu Elżbieta Witek, byłaby znakomita na to stanowisko.
Joachim Brudziński w RMF FM był pytany o to, czy Elżbieta Witek będzie marszałkiem Sejmu.
„Uważam, że pani marszałek Elżbieta Witek znakomicie – w krótkim okresie czasu – ale jednak z tej roli się wywiązywała. Wracając do tego, jak może wyglądać ten Sejm, to ktoś o takich cechach charakteru i takiej umiejętności wylewania oliwy na wzburzone fale, jaką posiada pani marszałek Elżbieta Witek, byłaby znakomitą osobą” – powiedział Joachim Brudziński
Dopytywany, kto będzie premierem, odparł: „Dla mnie jest oczywiste, że Mateusz Morawiecki”.
Zdaniem Joachima Brudzińskiego, „ponieważ funkcjonujemy w oparciu o ordynację D’Hondta, nawet tak wysoki wynik w tym momencie, nie daje 100-procentowej pewności co do tego, że będziemy mogli samodzielnie rządzić”.
„Poczekam na oficjalne, podanie wyników przez PKW. (…) Te wszystkie cząstkowe wyniki, które wprowadzają jednych w stan euforycznego podniecenia, innych w stany depresyjny – chcę wszystkim powiedzieć: poczekajmy na spłynięcie wszystkich wyników, z wszystkich obwodów, bo póki co to jest wróżenie z fusów” – mówił Joachim Brudziński.
Dopytywany o to, co wtedy, gdyby PiS nie mogło samodzielnie rządzić, europoseł powiedział, że jeśli będą potrzebne rozmowy koalicyjne, „to będziemy je prowadzić”.
„Na razie zakładamy, że tych szabel w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości wystarczy do tego, żeby rząd sformułować. To też jest warte podkreślenia – proszę zwrócić uwagę na to, jaka od wczoraj jest atmosfera. W komentarzach słyszymy, że PiS właściwie wygrał, ale nie do końca” – tłumaczył Joachim Brudziński.
I jak dodał, „osiągnęliśmy wynik na poziomie – wszystko na to wskazuje – pozwalającym bez wchodzenia w koalicję kontynuować rząd”.
Szef sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości tłumaczył, że zawsze dokonuje się analizy powyborczej.
„Zawsze dokonuje się jej w oparciu o te ostateczne wyniki i o analizę tego, co sobie zakładaliśmy jako sztabowcy. W oparciu o te badania, które przeprowadzaliśmy. Otóż okazuje się, że my w tej chwili jesteśmy przegranymi, bo nie osiągnęliśmy większości zdolnej do odrzucenia, czy to weta prezydenckiego, a gdzieś tam pojawiają się głosy, że roiło nam się uzyskanie większości konstytucyjnej. Szanowni państwo, ja właściwie od tego powinienem rozpocząć. Chcę każdemu podziękować, każdemu, kto poszedł na te wybory. W pierwszej kolejności oczywiście dziękuję tym, którzy poszli i zagłosowali na PiS. Ale dziękuję też tym wszystkim Polakom, którzy dali kolejny dowód, że potrafimy korzystać z tego święta demokracji. Również tym, którzy głosowali na naszych oponentów” – powiedział europoseł PiS.
Według Joachima Brudzińskiego, po ’89 roku tak wysokiej frekwencji nie było.
„I warto też podkreślić (…), że nie było po 1989 roku partii, (…) która uzyskałaby tak wysoki wynik” – wskazał szef sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości.
PAP



