fot. Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa

Incydent z nurkowaniem w Zatoce Gdańskiej

Służby specjalne przygotowują raport na temat niedzielnego zajścia w Zatoce Gdańskiej. Pod osłoną nocy, niedaleko naftoportu, nurkowało trzech mężczyzn, którzy podawali się za Hiszpanów. W sprawie jest jednak wiele wątpliwości, które mogą wskazywać nawet na sabotaż obcych służb.

Niedziela, godzina 2.00 w nocy. Służby ratownicze otrzymały wezwanie. W Zatoce Gdańskiej uległa awarii łódź motorowa. Pomocy potrzebowało trzech obywateli Hiszpanii.

 – Miejsce, w którym rozbitkowie zostali podjęci przez SAR było oddalone od główek wejściowych do Portu Północnego o 4,5 mil morskich, to jest ok. 8 km, więc tutaj, w tym rejonie obowiązuje swoboda przepływu, także nie jest to region żadnej strefy ścisłego bezpieczeństwa – mówiła rzecznik prasowy Urzędu Morskiego w Gdyni, Magdalena Kierzkowska.

Mężczyźni znajdowali się jednak nieopodal naftoportu, nie mieli uprawnień do kierowania motorówką, ale posługiwali się za to specjalistycznym drogim sprzętem – w tym podwodnym dronem. Przekonywali, że szukali bursztynów. Mimo że rzekomi Hiszpanie nie mieli przy sobie dokumentów tożsamości, policja uwierzyła im na słowo i po sporządzeniu notatki służbowej – wypuściła na wolność. Teraz sprawą zajmują się służby specjalne.

 – Zleciłem bardzo gruntowny raport tej sprawy, a służby go opracowują – poinformował premier Mateusz Morawiecki.

Rzekomi Hiszpanie, podczas rozmowy z policją, podali numery swoich telefonów. Po fakcie okazało się jednak, że numery są nieaktywne. Mężczyźni prawdopodobnie opuścili już Polskę. Pojawiają się różne hipotezy. Według jednej z nich płetwonurkowie mogli być przemytnikami lub sabotażystami.

– Oczywiście może być tak, że są to osoby niebezpieczne, a może się okazać, że takimi nie są, że prawdą jest to, co zadeklarowali, ale oczywiście taki raport przedstawi wiedzę po stronie naszych służb specjalnych – podkreślił szef rządu.

Premier wskazywał, że w związku z ryzykiem sabotażu ze strony Rosji, ochrona polskiej infrastruktury strategicznej została wzmocniona. Z końcem września ubiegłego roku rurociągi Nord Stream i Nord Stream 2 zostały wysadzone w powietrze. Ładunek wybuchowy został umieszczony pod wodą. Ślady prowadzą do Rosji.

TV Trwam News

drukuj