fot. PAP/EPA

Hołd Trzech Króli na wystawie w Kolonii

Kolonia, od średniowiecza będąca centrum kultu Trzech Króli, obchodziła w 2014 roku 850. rocznicę przybycia do miasta ich relikwii. Wielką wystawę o trzech Mędrcach ze Wschodu, przybyłych oddać pokłon Dzieciątku Jezus, oglądać można jeszcze do 25 stycznia. 

Wystawa „Trzej królowie. Legenda, sztuka, kult” prezentowana jest od jesieni w Muzeum Schnuetgena w romańskim kościele św. Cecylii. Poświęcone głównie sztuce Nadrenii, posiada ono – obok The Cloisters w Nowym Jorku i Muzeum de Cluny (Narodowe Muzeum Wieków Średnich) w Paryżu – największe na świecie zbiory średniowiecznej rzeźby, witraży i rzemiosła artystycznego.

Jak przypomina portal ArtDaily, wystawa dotyczy jednego z centralnych w ciągu kilkunastu wieków tematów sztuki. W średniowieczu doktrynalne znaczenie hołdu Trzech Króli odzwierciedlano zestawiając ten temat z Ukrzyżowaniem. Takie połączenie, świadczące o wymiarze narodzin i zbawczej misji Chrystusa dla świata, znajdujemy na oprawach ksiąg z XII w. oraz w malarstwie tablicowym XIV i XV w., kiedy to malowano na deskach, jeszcze nie na płótnie. W tych często rozbudowanych przedstawieniach motyw gwiazdy betlejemskiej świadczył natomiast o kosmicznym wymiarze wydarzenia z betlejemskiej stajenki.

Do Kolonii wypożyczono w sumie około 130 dzieł z 70 kolekcji europejskich oraz z Nowego Jorku: kości słoniowej, malarstwa, m.in. ottońskich iluminacji, i złotnictwa z Niemiec, Francji, Niderlandów, Włoch i Hiszpanii.

W czasach gotyckich katedr różnorodność przedstawień Trzech Króli osiągnęła swój szczyt. Wystawa dokumentuje to np. eksponatami z kości słoniowej, wypożyczonymi m.in. z Luwru. Artystycznie doskonałe, niepowtarzalne, stanowią one zdaniem organizatorów wystawy szczególnie interesującą interpretację tematu od III po XVI wiek. Najwcześniejszą jego redakcję znaleźć można już na płycie sarkofagu z III w. z Muzeum Watykańskiego, a najpóźniejszą – w neapolitańskim Bożym Narodzeniu z XVIII w. z około 300 postaciami, z muzeum diecezjalnego w bawarskiej Fryzyndze.

„Czy będzie to dyptyk z kości słoniowej z V wieku ze skarbca mediolańskiej katedry, wybitne iluminacje ottońskie z X i XI wieku z bibliotek w Bremie, Rzymie i Getyndze, czy unikatowa Madonna szafkowa z Metropolitan Museum w Nowym Jorku – praktycznie wszystkie wystawione dzieła są same w sobie warte podjęcia podróży do Kolonii” – zachęca na swoich stronach internetowych muzeum.

Do udostępnionych rarytasów należą również rzadkie tkaniny z Muzeum Tkanin w Lyonie, mitra z Sainte-Chapelle w Paryżu i wyroby złotnicze z Gruenes Gewoelbe w Dreźnie (Zielonego Sklepienia, nazwanego tak od malachitowej zieleni ścian skarbca w zamku rezydencyjnym Wettynów; jego pomieszczenia elektor saski i król Polski August II Mocny przekształcił w latach 1723-1729 w galerię, uważaną za najbogatszą kolekcję klejnotów w Europie).

Lejtmotywy wystawy to fascynacja gwiazdą betlejemską, królewskimi szatami Magów i złożonymi przez nich darami.

Eksponuje ona także rozwój ikonograficznego motywu tronującej Madonny, jak również przedstawień donatorów i świeckich władców. Najwcześniejsze dzieła pozostają wierne tradycji antycznej, ale bardzo szybko scena pokłonu Mędrców nabiera charakteru baśniowego. Mędrcy przybyli według Ewangelii św. Mateusza ze Wschodu stają się już w VI w. królami, a Madonna – potężną władczynią na tronie, która objawia światu prawdziwego władcę. Po trzech następnych wiekach pojawią się imiona oddających hołd Jezusowi Kacpra, Melchiora i Baltazara.

Jak twierdzą specjaliści na internetowych stronach muzeum, wizerunek tronującej Bogurodzicy wywodzi się właśnie z przedstawień hołdu Trzech Króli, przybyłych ofiarować Dzieciątku złoto, kadzidło i mirrę. Od co najmniej X w. wizerunek Matki Boskiej jako „Stolicy Mądrości” (Sedes Sapientiae), ukazanej frontalnie, majestatycznie tronującej kobiety z dzieciątkiem, stał się obok krucyfiksu jednym z najważniejszych wizerunków widocznych w kościołach.

Jeden z działów wystawy poświęcono specjalnemu znaczeniu Trzech Króli dla samej Kolonii. Po przybyciu tam w 1164 roku z Mediolanu ich relikwii szybko przekształciła się ona w jeden z najpotężniejszych w Europie, po Rzymie i Composteli, ośrodków pielgrzymkowych. Trzech Króli uwieczniono w herbie miasta trzema koronami. Stali się oni (obok św. Urszuli i św. Gereona z legendarnej Legii Tebańskiej) jego patronami.

Dla ich relikwii powstał najwspanialszy ze średniowiecznych relikwiarzy, dzieło lotaryńskiego złotnika i emaliera Mikołaja z Verdun (ur. przed 1150 i zm. przed 1217). W dłoniach Mikołaja, jednego z głównych twórców wczesnego gotyku, złożony program ikonograficzny znalazł mistrzowskie wykonanie i syntezę wzorów bizantyjskich z oddziaływaniem ówczesnej rzeźby francuskiej. Relikwiarz o skrzynkowej budowie (szer. 110 cm, wys. 153 cm i dł. 220 cm), znajdujący się w ołtarzu głównym katedry, przypomina kształtem bazylikę. W dolnej części od frontu umieszczono postać Matki Boskiej z Dzieciątkiem oraz Trzech Króli i cesarza Ottona IV. Pokryty srebrem i srebrem złoconym, z 74 figurami, ozdobiony jest ponad tysiącem kamieni szlachetnych i pereł, a ponad 300 antycznych kamei i gemm na jego ścianach to największy ich zbiór na świecie.

Muzeum zapoczątkowała kolekcja katedralnego kanonika Alexandra Schnuetgena (1843-1918), który w 1906 roku przekazał ją miastu. Najstarsza część muzeum mieści się w budynku sprzed ponad tysiąca lat; obecny kościół św. Cecylii, w którym msze odprawiane są nadal w Boże Narodzenie i Wielkanoc, pochodzi z 1130 r.

PAP

drukuj