fot. PAP/Lech Muszyński

Hodowcy apelują o wydłużenie czasu na zamknięcie farm zwierząt futerkowych

Związkowcy i hodowcy domagają się więcej czasu na ewentualne zamknięcie farm zwierząt futerkowych. W tej sprawie zawarli umowę społeczną z Prawem i Sprawiedliwością, Kukiz’15 i Konfederacją. Wypracowany wspólnie projekt ustawy jest reakcją na propozycję Koalicji Obywatelskiej.

Projekt PiS, Kukiz’15 oraz Konfederacji daje gospodarzom 15 lat na zamknięcie hodowli. Zieloni wchodzący w skład Koalicji Obywatelskiej chcą likwidacji tej branży rolniczej już do 2029 roku. Na tak krótki termin nie zgadzają się ani wszyscy związkowcy, ani rolnicy, którzy – jak podkreślają – potrzebują czasu na spłatę wielkich kredytów oraz przebranżowienie.

Gospodarze chcieliby móc nadal rozwijać swoje hodowle, jednak są zmęczeni wieloletnimi atakami różnych aktywistów i lewicowych polityków. Chcą więc w sprawie zakazu racjonalnego działania.

Zamknięcie jednej branży spowoduje problemy w kolejnych – przestrzegał Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

– Bądźmy z tym ostrożni. Jeżeli dzisiaj hodowcy sami chcą, żeby nie budować nowych ferm i wstrzymać wszelkie inwestycje na taki okres, aby mogli spokojnie spłacić ten czas, to uważam, że trzeba ich poprzeć – powiedział Wiktor Szmulewicz.

Tomasz Obszański, szef „Solidarności” Rolników Indywidualnych, przyznał, że najlepszym wyjściem byłoby utrzymanie każdej hodowli. Wyraził obawę, iż rządzący nie poprzestaną na zwierzętach futerkowych. Przypomniał tu zapewnienia marszałka Sejmu, Szymona Hołowni.

– Marszałek jasno się zdeklarował, że nie będzie likwidacji żadnej hodowli, dlatego albo opieramy się na prawdzie, albo opieramy się na kłamstwie. Do wyborów mówiono, iż nic nie będzie likwidowane, a po wyborach jest likwidacja – w tym momencie hodowli zwierząt futerkowych, a później będzie likwidacja pozostałych branż. Nie ma na to zgody polskiego rolnika – zaznaczył Tomasz Obszański.

Rolnik, producent zbóż, Łukasz Pergoł, odniósł się do zarzutów lewicowych polityków odnośnie przydatności hodowli norek.

– Pani Małgorzata Tracz mówi, że zwierzęta futerkowe stanowią 0,08 Produktu Krajowego Brutto. To jest 2,4 mld zł. W 2022 roku był to budżet całego Ministerstwa Sportu i Turystyki. Podczas zawirowań wywołanych wojną na Ukrainie mamy zawirowania na rynku zbóż (…). Zwierzęta futerkowe zjadają ok. 200 tysięcy ton zbóż z polskiego rynku. Mało? – zwrócił uwagę Łukasz Pergoł.

Lewica proponuje hodowcom odszkodowania, które – jak wskazali gospodarze – nie są wystarczające, ale też rolnicy nie chcą obciążać tym Skarbu Państwa, dlatego domagają się więcej czasu na wygaszenie hodowli.

RIRM

drukuj