Haiti: ponad milion ludzi porzuciło domy w ucieczce przed przemocą, trzy razy więcej niż przed rokiem
Ponad milion ludzi – więcej niż co dziesiąty mieszkaniec Haiti – porzuciło w ciągu ostatnich 12 miesięcy swe domy w ucieczce przed przemocą zbrojnych band terroryzujących kraj. To trzy razy więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej – ogłosiła Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (OIM).
OIM w komunikacie wzywa społeczność międzynarodową do mobilizacji na rzecz pomocy najuboższemu krajowi Karaibów, pustoszonemu od kilku lat przez zbrojne bandy.
„Jest to jeden z najbardziej złożonych i palących kryzysów regionalnych na świecie” – stwierdza komunikat OIM, który informuje szczegółowo nie tylko o rozmiarach krwawej rzeźni dokonywanej przez bandy na terenie Haiti, ale odwołuje się do społeczeństw świata i poczucia ludzkiej solidarności wobec mieszkańców tego kraju, dla których „jedynym ratunkiem przed śmiercią z rąk uzbrojonych po zęby gangsterów bywa przymusowa emigracja”.
Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża w komunikacie o sytuacji w stolicy kraju Port-au-Prince stwierdza, że zbrojne bandy kontrolują chwilami aż 85 proc. terytorium tego miasta, liczącego milion mieszkańców. Ludność bardzo często „odcięta jest od dostępu do wody pitnej i opieki lekarskiej”, a mieszkańcy stolicy częstokroć muszą porzucać swe domy.
W roku ubiegłym uciekło z Haiti prawie 200 000.
Według MKCK ponad milion Haitańczyków w ucieczce przed przemocą zbrojnych band kontrolujących wielkie obszary musiało zmienić miejsca zamieszkania w kraju. Pustoszeją też cale dzielnice stolicy i innych miast opanowanych przez gangi.
Mimo wysiłków rządu haitańskiego kraj nadal pozostaje najbardziej niebezpiecznym miejscem Ameryki Łacińskiej.
Bilans 2024 roku, według danych ONZ, to 5626 śmiertelnych ofiar przemocy zbrojnych gangów, o tysiąc więcej niż w roku wcześniejszym, 2213 osób rannych 1494 uprowadzonych.
PAP



