Gruzini wyszli na ulicę
Przed gmachem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Gruzji doszło do protestów. To odpowiedź na decyzje rosyjskich władz o zniesieniu wiz dla Gruzinów.
Napięta sytuacja na linii Rosja–Gruzja trwa już od wielu lat. Ma to związek z wojną o Osetię Południową. Gruzja zerwała wówczas z Rosją stosunki dyplomatyczne, a w 2000 roku Rosja wprowadziła wizy dla Gruzinów. Moskiewskie władze podjęły decyzję o zniesieniu wiz. To wywołało protesty.
– Uważam, że ta oferta jest absolutnie niewłaściwa i przedwczesna. Nie potrzebujemy znoszenia reżimów wizowych ani wznawiania bezpośrednich lotów z Rosją przez cały czas, kiedy Rosja jest agresorem i okupantem. To gest nie w porę” – wskazała Salome Zurabiszwili, prezydent Gruzji.
Polityk wezwała rząd do wyjaśnień. Władze stwierdziły, że decyzja poprawi między innymi sytuację materialną obywateli.
– Tak więc, jeśli spojrzeć na tę decyzję przez pryzmat humanitarny, każdy odpowiedzialny rząd przyjąłby ją z zadowoleniem – decyzja, która uprości codzienne warunki życia naszych obywateli i da im szansę komunikowania się i podróżowania. swobodnie i łatwo. W takim kontekście postrzegamy tę decyzję – oznajmił Ilia Darchiashvili, minister spraw zagranicznych Gruzji
Gruzja nie przyłączyła się do sankcji wobec Rosji. Choć prezydent krytycznie wypowiada się wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę, jej kompetencje są ograniczone.
TV Trwam News



