fot. flickr.com

Francja: dwoje emerytów walczy o odzyskanie domu zajętego przez dzikich lokatorów

Od trzech tygodni trwa nagłaśniana przez media we Francji walka pary emerytów o odzyskanie ich domu zajętego przez dzikich lokatorów. Według francuskiego prawa, jeśli właściciel nie zgłosi zajęcia lokalu w ciągu 48 godzin, eksmisji należy dochodzić drogą sądową.

Państwo Kaloustian, emeryci mieszkający w Lyonie i posiadający drugi dom w nadmorskiej miejscowości Theoule-sur-Mer w departamencie Alpy Nadmorskie w południowej Francji, od trzech tygodni walczą o odzyskanie swojej nieruchomości, którą pod ich nieobecność zajęła rodzina z dwójką dzieci.

Policja odmówiła eksmisji dzikich lokatorów, ponieważ według francuskiego prawa, właściciel ma 48 godzin na powiadomienie służb o nielegalnym zajęciu lokalu. Po tym czasie pozwolenie na eksmisję można uzyskać jedynie drogą sądową. Państwo Kaloustian nie złożyli zawiadomienia w wymaganym czasie.

„Właściciel musi udowodnić, że jest to jego miejsce zamieszkania i sam wystąpić z wnioskiem o eksmisję za opłatą sądową. Jest to procedura cywilna, która może być długa i trwać kilka tygodni, a nawet miesięcy” – komentował sprawę państwa Kaloustian mer Theoule-sur-Mer Georges Botella w stacji BFMTV.

We wtorek policja wyprowadziła dzikich lokatorów z posiadłości z powodu przemocy domowej, jakiej dopuścił się ojciec rodziny Abdellah Z. Jego żonę z dwójką dzieci umieszczono w schronisku dla samotnych matek, a Abdellaha Z. w areszcie.

W środę dzicy lokatorzy opuścili jednak swoje tymczasowe miejsca pobytu i zapowiedzieli powrót do domu w Theoule-sur-Mer.

„Chcemy pozostać w domu z dziećmi do momentu, kiedy sąd zdecyduje, czy mamy go opuścić, czy nie” – powiedziała BFMTV żona Abdellaha Z.

„Mamy zakwaterowanie w Paryżu, ale mój mąż miał problemy i musieliśmy stamtąd wyjechać” – wyjaśniła dziennikarzom.

„Przez ponad tydzień spaliśmy z dziećmi na stacji benzynowej, potem mój mąż spotkał osobę, która powiedziała mu: ˃Mogę ci wynająć mieszkanie˂, więc mąż zapłacił 1000 euro i ta osoba zabrała nas tutaj” – wyjaśniła kobieta.

Rozprawa w sprawie zajęcia domu ma się odbyć 27 października.

PAP

drukuj