Format normandzki spotka się ws. Ukrainy
Szefowie dyplomacji Francji, Niemiec Ukrainy i Rosji – tzw. format normandzki – spotkają się w Paryżu, by omówić sytuację na wschodzie Ukrainy. Będą oni rozmawiać o realizacji porozumień pokojowych zawartych w lutym w Mińsku.
Porozumienia przewidywały zawieszenie broni w walkach między prorosyjskimi separatystami i ukraińskimi siłami rządowymi, a także wycofanie ciężkiego sprzętu.
Poseł Krzysztof Szczerski, były wiceminister spraw zagranicznych, zwraca uwagę, że rozejm w dalszym ciągu jest naruszany. Podkreśla, że format normandzki był tylko czasowym rozwiązaniem.
– Ten rozejm jest opisem z zupełnie różnych perspektyw. Władimir Putin zarzuca Ukraińcom naruszanie rozejmu, strona europejska mówi o konieczności wycofania ofensywnych wojsk ze strony separatystyczno-rosyjskiej. To powoduje, że to już nie jest dialog. To przemawianie do siebie, a nie rozmawianie. Nie sądzę zatem, żeby z tego typu rozmów cokolwiek ważnego już teraz wynikało. Widać wyraźnie, że ten format normandzki był tylko próbą uspokojenia sytuacji – czasową próbą zatrzymania tego najgorszego scenariusza na Ukrainie. Natomiast z niego już scenariusz pozytywny nie wyniknie. Bez zmiany formuły dyskusji o przyszłości Ukrainy żaden pozytywny scenariusz się nie zrodzi – ocenia polityk.
Dziś także Laurent Fabius i Siergiej Ławrow spotkają się, by rozmawiać o negocjacjach ws. programu nuklearnego Iranu.
RIRM
