fot. wikipedia.org

Filipińska policja: 25 przestępców zabitych w Manili w ciągu nocy

Dwudziestu pięciu przestępców zostało zabitych jednej nocy, ze środy na czwartek, w stolicy Filipin, Manili – poinformowała filipińska policja. Jak dodano, 14 z tych osób zginęło podczas prowadzonych drugą noc z kolei akcji antynarkotykowych.

„14 osób zostało zabitych podczas policyjnych prowokacji, a kolejnych 11 ofiar to sprawcy rabunków, zamieszani ponadto w przestępczość narkotykową” – przekazał dowódca manilskiej policji Joel Napoleon Coronel.

W środę policja informowała o 32 osobach zabitych w nocy z poniedziałku na wtorek w operacjach wymierzonych w handlarzy narkotyków w prowincji Bulacan na północ od Manili. Ponadto w Bulacan aresztowano 107 osób i skonfiskowano broń oraz narkotyki, w tym amfetaminę i marihuanę.

Wcześniej najwyższy dobowy bilans operacji wynosił 21 zabitych.

Jak pisze Reuters, to jak dotąd najkrwawszy okres w kontrowersyjnej wojnie z narkobiznesem prowadzonej na Filipinach, odkąd władzę w czerwcu 2016 roku objął prezydent Rodrigo Duterte. Zezwolił on policji i służbom bezpieczeństwa na używanie broni bez ostrzeżenia wobec handlarzy narkotyków.

Z danych policji wynika, że w walkach z funkcjonariuszami sił bezpieczeństwa zginęło ponad 3,2 tys. domniemanych dilerów narkotykowych. Ponad 2 tys. poniosło śmierć w wyniku morderstw związanych z narkotykami, w tym ataków zamaskowanych motocyklistów i innych napaści. Organizacje broniące praw człowieka twierdzą, że liczba zabitych jest o wiele wyższa i domagają się śledztwa w sprawie roli prezydenta Filipin.

Jednak – jak pisze BBC – wielu Filipińczyków popiera walkę z narkotykami, a niektórzy mieszkańcy Manili twierdzą wręcz, że dzięki kampanii czują się bezpieczniej na ulicach miasta.

PAP/RIRM

drukuj