PAP/EPA

Fala pożarów w krajach basenu Morza Śródziemnego i w Stanach Zjednoczonych

Trwa międzynarodowy kryzys pożarowy. Wysokie temperatury nie pomagają w zatrzymywaniu ognia. Problem dotyczy głownie państw basenu Morza Śródziemnego i Stanów Zjednoczonych.

Pożary, które dotykają państwa europejskie, dalej zbierają żniwo. W Turcji zmarło 8 osób, a setki osób jest rannych. W pomoc Turkom włączyły się Chorwacja, Hiszpania, Ukraina, Rosja, Azerbejdżan i Iran. Również Polska deklaruje pomoc.

– Podczas dzisiejszej rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Turcji zapewniłem o naszej solidarności z narodem tureckim w obliczu fali pożarów oraz zaoferowałem pomoc w imieniu Prezydenta RP i Rządu RP – napisał na Twitterze prof. Zbigniew Rau, szef polskiego MSZ.

Problem pożarów dotyka głównie państw, które mają dobrze rozwinięty sektor turystyczny. W dodatku są często wybierane przez Polaków jako miejsce letniego wypoczynku. Jednym z nich jest Grecja, w której strażacy walczą z ogniem w pobliżu Olimpii i na wyspie na Morzu Egejskim.

– Chcę jeszcze raz podkreślić: należy bezwzględnie uważać, warunki pogodowe są ekstremalne, zagrożenie pożarami jest bardzo wysokie w większości kraju, dziś i w nadchodzących dniach. Powinniśmy być czujni i unikać wszelkich – ale wszelkich – działań, które mogą spowodować pożar – powiedział Nikos Hardalias, wiceminister obrony cywilnej w Grecji.

Z ogniem walczą też m.in. Bułgarzy, Włosi, Albańczycy i Macedończycy. Pożary są na tyle poważne, że w pomoc w ich opanowaniu włączyła się Komisja Europejska. Dwa samoloty gaśnicze z Francji pomogą we Włoszech, dwie podobne maszyny i strażacy z Cypru polecą do Grecji, do Albanii trafią dwa śmigłowce z Czech i Holandii, a Macedończykom pomogą słoweńscy strażacy.

Kryzys pożarowy nie dotyczy jednak tylko Europy. Ogień pożera też Kalifornię. Jedno z miasteczek zostało doszczętnie spalone. Domy opuściło ok. 15 tys. ludzi.

TV Trwam News

drukuj