Emerytury Polaków zagrożone
Emerytury Polaków są zagrożone alarmuje prof. Artur Śliwiński, ekonomista.
Deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na koniec przyszłego roku wyniesie 21 mld 300 mln zł., wynika z planu finansowego na 2013 r., opublikowanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W bieżącym roku ma on się kształtować na poziomie ok. 17 mld zł.
Zdaniem eksperta obecna sytuacja jest jednym z klasycznych przejawów kryzysu ekonomicznego. Pogłębiła go, jak mówi, lekkomyślna polityka rządu, który od początku lekceważył tę sytuację.
– Nie ulega wątpliwości, że te długi będą narastały. Działania ze strony rządu są nieskuteczne. Stanowią bardzo słaby czynnik, który nie wprowadza zasadniczych zmian. Mamy zagrożenie emerytur w Polsce. Jeśli chodzi o składki zdrowotne to również one nie będą spełniały tutaj żadnej roli. To jest żniwo zaniedbań, które mamy, a w istocie rzeczy słabej gospodarki. Wpływy z ubezpieczeń społecznych są wpływami w dużym stopniu uzależnionymi od wpływów z całej gospodarki- powiedział prof. Artur Śliwiński.Środkami FUS zarządza ZUS. Z tych pieniędzy finansowane są wypłaty świadczeń z ubezpieczenia emerytalnego, chorobowego i rentowego.
Wypowiedź prof. Artura Śliwińskiego
RIRM
