fot.PAP/EPA

D. Trump zrezygnował z drugiej fali ataków na Wenezuelę ze względu na gotowość tamtejszych władz do współpracy z USA

Prezydent USA, Donald Trump, oświadczył, że ze względu na gotowość władz Wenezueli do współpracy, zrezygnował z drugiej fali ataków na ten kraj. Za przejaw tej gotowości amerykański prezydent uznał decyzję Caracas o wypuszczeniu dużej liczby więźniów politycznych.

Prezydent Stanów Zjednoczonych podkreślił, że decyzja o rezygnacji z drugiej fali ataków była związana z gotowością Wenezueli do współpracy, czego przejawem było wypuszczenie dużej liczby więźniów politycznych. Donald Trump wskazał, iż Waszyngton i Caracas dobrze współpracują, zwłaszcza jeśli chodzi o odbudowę infrastruktury naftowej i gazowej.

Prof. Piotr Grabowiec z Uniwersytetu Wrocławskiego zwrócił uwagę, że Stany Zjednoczone chcą w Wenezueli stabilnej władzy, która będzie służyć ich interesom.

– Możliwe, że (…) to, iż mamy wiceprezydent jako osobę, która sprawuje dalszą władzę, jest kierunkiem utrzymania pewnej elity, która chce współpracować z Amerykanami w celu realizowania amerykańskich interesów i w regionie, i w kontekście globalnym – ocenił ekspert.

3 stycznia oddziały amerykańskie przeprowadziły uderzenie na Wenezuelę i schwytały przywódcę tego kraju, Nicolasa Maduro, i jego żonę, a następnie wywiozły oboje do USA.

Donald Trump od dawna zarzucał Nicolasowi Maduro współodpowiedzialność za przemyt ogromnych ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Po wywiezieniu z kraju Maduro obowiązki prezydenta przejęła jego dotychczasowa zastępczyni, Delcy Rodriguez.

RIRM

drukuj