fot. flickr.com

Czy w przyszłym roku wzrosną rachunki za energię elektryczną?

O podwyżki do Urzędu Regulacji Energetyki zawnioskowały przedsiębiorstwa energetyczne. Rząd zapewnia, że nie pozwoli na podwyżki dla gospodarstw domowych. Nie wykluczone jest ponowne zamrożenie cen prądu.

Rząd chce zapobiec wzrostowi cen energii elektrycznej w przyszłym roku – podkreśla premier Mateusz Morawiecki.

– Robimy wszystko, żeby ceny prądu dla Polaków, dla gospodarstw domowych, również dla przedsiębiorców były jak najniższe w Europie. Zobaczymy, jak ten proces będzie przeprowadzany. On jest teraz w rękach Urzędu Regulacji Energetycznych – wskazuje szef rządu.

Do Urzędu Regulacji Energetyki wpłynęły wnioski przedsiębiorstw energetycznych, odnośnie wzrostu taryf na sprzedaż energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Rachunki za prąd mogłyby wzrosnąć o kilkanaście procent. Same wnioski nie przesądzają sprawy – akcentuje prezes URE Rafał Gawin.

„Działając na podstawie prerogatyw zawartych w ustawie Prawo energetyczne oceniamy koszty pod kątem ich zasadności” – wskazuje w oświadczeniu.

Rząd zamierza odwieść spółki energetyczne od tego pomysłu – podkreśla wicepremier Jacek Sasin, minister ds. nadzoru właścicielskiego.

– By szukali oszczędności, sposobu na to, by nie obciążać obywateli obiektywnym wzrostem, ponieważ ten wzrost następuje, on wynika z polityki klimatycznej Unii Europejskiej – akcentuje.

Wspólnota narzuca państwom członkowskim dodatkowe koszty – zauważa doradca prezydenta ds. polityki klimatycznej Paweł Sałek.

– Polska jest objęta europejskim systemem handlu uprawnieniami do emisji. Dzisiaj jedna tona CO2 – czyli jednostka rozliczeniowa w tym europejskim systemie handlu uprawnieniami do emisji – kosztuje 27 lub 30 euro. To powoduje, że po stronie kosztów wszystkie firmy energetyczne muszą wpisywać te kwoty – podkreśla doradca prezydenta ds. polityki klimatycznej.

Decyzja dotycząca taryf ma zapaść w grudniu. Chyba, że rząd zdecyduje się na ponowne zamrożenie cen energii. W tym roku kosztowało to budżet państwa 8 mld złotych.

Kolejne zamrożenie może być problematyczne – wskazuje ekonomista Marek Zuber.

– Mamy coraz więcej różnego rodzaju projektów związanych z wydawaniem pieniędzy, nie tylko socjalnych, ale także inwestycyjnych. Pytanie skąd na to wszystko wziąć środki? Być może będzie tak, że te wzrosty będą dopiero w drugiej części roku – prognozuje ekspert.

Inaczej jest w przypadku przedsiębiorstw, których nie obejmują ustalenia Urzędu Regulacji Energetyki. Od stycznia ceny prądu dla nich mogą wynikać z rynkowych cen wytwarzania energii.

Jak zaznacza prof. Halina Kruczek-Pawlak z Politechniki Wrocławskiej podwyżki mogą służyć rozwojowi polskiej energetyki.

– Być może część z tych pieniędzy zostanie przeznaczona na tzw. czyste technologie czy też inne technologie – podkreśla profesor.

Rząd promuje odnawialne źródła energii. Jednym z rozwiązań jest energetyka prosumencka. W jej ramach użytkownik może uzyskać do 5 tys. zł dofinansowania na instalacje fotowoltaiczne w zamian za oddawanie części wyprodukowanej energii do sieci energetycznej. Jak dotąd wypłacono pięć i pół tysiąca dotacji.

TV Trwam News

drukuj