Co dziesiąty nastolatek uzależniony jest od sieci

„Co dziesiąty nastolatek uzależniony jest od sieci. Tym samym zaniedbuje szkołę, bliskich i żyje w wirtualnym świecie” – pisze jeden z dzienników.

Okazuje się, że realnie zagrożonych uzależnieniem od internetu jest od 8 do 10 procent nastoletnich osób.

Według jednej z gazet młodzi spędzają w sieci ponad cztery godzinny dziennie. Z badań jednego z instytutów wynika, że ponad 80 procent uczniów gimnazjum każdego dnia korzysta z internetu bez korzyści rozwojowych czy edukacyjnych.

Prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog zwraca uwagę, że wiele osób nie dostrzega zagrożenia, jakie niesie za sobą internet. Ekspert akcentuje, że wśród dzieci i młodzieży często korzystających z internetu spada czytelnictwo, a także umiejętność koncentracji.

– To jest tak, jak z każdym wynalazkiem. Ma on również bardzo niedobre skutki, które są właśnie badane. Prowadzą one m.in. do uzależnienia oraz wyizolowania młodego człowieka z otoczenia. Internet nie zastępuje książki. Od wielu lat widzę po młodzieży studenckiej, jak dramatycznie spada przede wszystkim czytelnictwo, umiejętność koncentracji i umiejętność czytania dłuższych tekstów. To wszystko są negatywne skutki internetu. Wiążą się one też z brakiem kontroli rodziców, szkoły; z brakiem świadomości, że istnieje takie niebezpieczeństwo – tłumaczy socjolog.

Prof. Zdzisław Krasnodębski mówi, że dane dotyczące uzależnienia młodych od internetu powinny być powodem do refleksji; do tego, by uczyć młodzież w szkole i w domu jak korzystać z internetu.

– Polski internet jest na bardzo niskim poziomie. Wiele portali informacyjnych przekazuje jednocześnie treści o takim charakterze, którego w zasadzie nie tylko młodzieży, ale i dorosłym nie należy polecać. Powinien to być powód do refleksji, jak zmienić zaistniałą sytuację, jak zmienić polską edukację. A w zasadzie jak uczyć młodzież, ale w pewnym sensie i dorosłych korzystać z internetu – stwierdza prof. Zdzisław Krasnodębski.

RIRM 

drukuj