fot. flickr.com

Chrześcijanie w Chinach wciąż są prześladowani; Zachód nie reaguje

Mogłoby się wydawać, że PRL czy Mur Berliński to już tylko złe wspomnienia z przeszłości. Podział na Europę wschodnią (komunistyczną) i zachodnią (kapitalistyczną) nieubłagalnie minął. Jednak fala ateizmu i związanego z nim komunizmu dotarła jeszcze dalej i ma się świetnie m.in. w Chinach. Perspektywy dla chrześcijan pod rządami komunizmu wciąż są złe, a Zachód nadal wzmacnia więzi gospodarcze z Chinami, pomimo fundamentalnego naruszania praw człowieka, co jest bezdusznie pomijane w poszukiwaniu jedynego celu, jakim są transakcje handlowe.

Jak donosi agencja The Christian Post, władze Komunistycznej Partii Chin ukarały w ostatnim miesiącu chrześcijanina grzywną w wysokości prawie  25 000 dolarów po tym, jak zorganizował obchody Bożego Narodzenia. Został on oskarżony o naruszenie wielu praw antyreligijnych. Podczas świąt Bożego Narodzenia Niu Guobao, który mieszka w wiosce Huang Zhang Liang w prowincji Henan, zaprosił ponad 40 chrześcijan, w tym dzieci, aby modlić się i śpiewać hymny ku czci narodzin Chrystusa.

Bitter Winter, kontroler respektowania prawa do wolności religijnej, informuje, że chińscy urzędnicy przeszukali dom Niu, a następnie ukarali go grzywną w wysokości 160 000 juanów (24 693 USD) za zorganizowanie zebrania. Kwota – według Wintera – jest „astronomiczna” dla mężczyzny.

Władze oskarżyły Niu o naruszenie trzech ustaw: organizowanie niedozwolonego zgromadzenia religijnego, zgodnie z art. 71 rozporządzenia w sprawie wyznań; przyjmowanie nieletnich na zgromadzeniu religijnym; posiadanie kalendarzy chrześcijańskich i nieautoryzowanych książek religijnych.

Pieniądze mają pozostać w lokalnym Biurze ds. Religii. Jak wyjaśnia Bitter Winter, jest to „rodzaj agencji rządowej, która często potrzebuje gotówki”. Dodaje, że wysokie grzywny są wykorzystywane zarówno do terroryzowania dysydentów religijnych, jak i do finansowania biurokratów.

Chińskie władze rozprawiają się z nie-chińskimi obchodami od 2017 roku po tym, jak prezydent Xi Jinping powiedział na kongresie partii komunistycznej, że „przywódcy powinni upierać się w postępie sinicyzacji religii naszego kraju”.

W tym samym roku Komitet Centralny CPP i Rada Stanowa wydały oficjalny dokument zatytułowany „Sugestie dotyczące wdrażania projektów promujących i rozwijających doskonałość tradycyjnej kultury chińskiej”.

W 2020 roku policja w Pekinie uniemożliwiła chrześcijanom wchodzenie do kościołów katolickich i protestanckich, umieszczając na drzwiach tabliczki z napisem: „Z powodu pandemii wszelka działalność religijna została wstrzymana”.

W prowincji Fujian chrześcijanie nie mogli śpiewać kolęd w centrum handlowym, pomimo że wierzący zostali zaproszeni do tych występów. W chińskich szkołach powiedziano dzieciom, że „Boże Narodzenie nie powinno być obchodzone i nie należy wymieniać się prezentami” – twierdzi Bitter Winter.

W 2018 roku, tuż przed Bożym Narodzeniem, władze niektórych miast, takich jak Langfang w prowincji Hebei, nakazały sklepom usunąć ozdoby świąteczne na ulicach i witrynach. Władze w całych Chinach ostrzegły również członków kościołów chrześcijańskich, aby nie próbowali organizować publicznych zgromadzeń w celu świętowania Bożego Narodzenia, a dyscyplinarne ramię KPCh zakazało swoim członkom i urzędnikom rządowym obchodzenia Bożego Narodzenia, porównując tę praktykę do „duchowego opium” dla członków partii ateistycznej.

Chiny zajmują 17. miejsce na liście obejmującej 50 krajów, w których najtrudniej jest być chrześcijaninem – o sześć  pozycji wyżej niż w zeszłym roku.

Przewiduje się, że pomimo nasilających się prześladowań, populacja chrześcijan w Chinach osiągnie 300 milionów do 2030 roku. Po wprowadzeniu w 2018 r. nowych „Przepisów dotyczących Spraw Religijnych” nastąpił wzrost utrudnień, z jakimi spotykają się wierzący. Regulacje nie tylko ograniczają wiele form aktywności religijnej w miejscach zarejestrowanego kultu, ale także wprowadzają dodatkowe restrykcje.

21 marca 2018 r. nadzór nad sprawami religijnymi został przeniesiony z Państwowej Administracji Spraw Religijnych do Departamentu Pracy Zjednoczonego Frontu, agencji Komunistycznej Partii Chin. Istnieją obawy, że nowy „system kredytów socjalnych” – zaprojektowany w celu nagradzania „właściwej postawy obywatelskiej” i karania niewłaściwej – zostanie wykorzystany do dyskryminacji chrześcijan.

Edukacja wykorzystywana jest jako narzędzie kształtowania społeczeństwa. W niektórych regionach uczniowie byli zobowiązani do podpisania oświadczenia, że „będą promować ateizm i sprzeciwiać się wierze w Boga”.

Inne obszary życia także budzą niepokój. Chrześcijańscy duchowni są bezpodstawnie aresztowani, a przepisy budowlane coraz częściej wykorzystywane są jako pretekst do burzenia kościołów.

Pomimo porozumienia zawartego we wrześniu 2018 r. między Watykanem a Chinami, status Kościoła katolickiego nadal jest skomplikowany. Dwóch biskupów Kościoła podziemnego formalnie zastąpiono biskupami Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich. Mimo to, nawet po zawarciu porozumienia funkcjonariusze państwowi zniszczyli sanktuaria maryjne w Shanxi i Guizhou. W kwietniu 2018 r. do czasu wydania Biblii w wersji zgodnej z sinizacją i socjalizmem zakazano jej sprzedaży online.

8. listopada 2018 ksiądz biskup Wenzhou Peter Shao Zhumin został aresztowany po raz piąty w ciągu dwóch lat. Doniesienia sugerowały, że ksiądz biskup „podziemnego” Kościoła katolickiego będzie przetrzymywany w izolacji i poddawany indoktrynacji ideologii komunistycznej przez 10-15 dni. Po zatrzymaniu go w maju 2017 r. został uwięziony na 7 miesięcy.

W niedzielę 24 lutego 2019 roku 44 członków Kościoła Early Rain Convenant – w tym 11 dzieci – zostało aresztowanych w mieście Chengdu. Dwoje członków wspólnoty (Tang Chunliang i jego żona), przebywając na komisariacie zostali uderzeni w twarz przez funkcjonariusza ubranego po cywilnemu. Inny policjant brutalnie pobił matkę pastora, łapiąc ją za włosy i kopiąc, podczas gdy inny ją przytrzymywał. Większość członków została zwolniona między godziną 2.00 a 6.00 rano w poniedziałek, jednak 11 z nich zostało umieszczonych w areszcie.

W grudniu 2018 r. lokalne władze oficjalnie zamknęły kościół, aresztując pastora Wang-Yi i 160 chrześcijan za „podżeganie do obalenia władzy państwowej”.

W 2019 r. chińscy urzędnicy w mieście Guangzhou wprowadzili nagrody pieniężne dla tych, którzy informują o działających w podziemiu kościołach i innych „nieoficjalnych” miejscach kultu. Osoby posiadające przydatne informacje otrzymują 100 juanów (11 funtów brytyjskich), które mogą wzrosnąć do 10 tys. juanów (około dwóch średnich miesięcznych pensji) dla tych, którzy pomagają w identyfikacji i aresztowaniu duchownych i członków nieoficjalnych grup religijnych.

Ks. dr Andrzej Paś/ACN Polska

drukuj