fot. PAP/EPA

Brazylia: Większe uprawnienia służby zdrowia w walce z wirusem Zika

Przedstawiciele służby zdrowia w Brazylii zostali upoważnieni do wchodzenia siłą do prywatnych i publicznych budynków, jeśli będzie tego wymagać prowadzona przez władze walka z rozprzestrzenianiem się niebezpiecznego wirusa Zika – poinformowano w poniedziałek.

Wtargnięcie siłą do prywatnych mieszkań i budynków użytku publicznego będzie dozwolone w przypadku, gdy zostały one opuszczone lub gdy właścicieli nie ma na miejscu – wynika z dekretu wydanego przez prezydent Dilmę Rousseff.

Dekret – jak pisze BBC na swojej stronie – został opublikowany w poniedziałek na łamach oficjalnej rządowej gazety.

W piątek Rousseff ogłosiła ogólnokrajową kampanię przeciw wirusowi Zika. Pierwszy jej etap przewiduje likwidację lęgowisk komarów z rodziny Aedes aegypti, które przenoszą Zika, a także dengę i żółtą gorączkę. Kampanią, w której uczestniczy wojsko, objęto wszystkie federalne placówki oświatowe, ośrodki zdrowia i inne instytucje państwowe, a prezydent wezwała Brazylijczyków do udziału w niej, m.in. poprzez likwidowanie zbiorników stojącej wody oraz oddawanie do utylizacji resztek żywności.

Naukowcy niewiele wiedzą na temat wirusa Zika, ale uważa się, że jest on powiązany ze wzrostem przypadków mikrocefalii (małogłowia) u noworodków oraz może mieć związek z występowaniem rzadkiego schorzenia znanego jako zespół Guillaina i Barrego, który u dzieci i dorosłych z osłabionym układem odpornościowym może wywoływać paraliż, a w skrajnych przypadkach śmierć.

Na wirusa Zika nie wynaleziono dotąd szczepionki, możliwe jest leczenie jedynie objawów. Wirus został wykryty w 1947 roku w Ugandzie i wziął swą nazwę od położonego w tym kraju lasu. Obecnie rozprzestrzenia się głównie w krajach Ameryki Łacińskiej.

U kobiet ciężarnych wirus może przedostać się do płodu, wywołać wady wrodzone (np. mikrocefalię), i doprowadzić do śmierci dziecka. U 80 proc. ludzi zarażenie przebiega bezobjawowo, co sprawia, że wiele kobiet w ciąży nie wie, czy się zaraziło.

Zika może być przenoszony przez krew; eksperci nie byli dotąd w stanie potwierdzić, czy przenosi się także drogą płciową.

Obecność wirusa stwierdzono ostatnio w ok. 20 krajach, a największe ogniska odnotowano w Brazylii, Kolumbii, Salwadorze, Panamie i Republice Zielonego Przylądka. Najbardziej dotkniętym krajem jest Brazylia, gdzie od października 2015 roku wykryto 3,9 tys. przypadków małogłowia u niemowląt i 49 zgonów niemowląt z wadami wrodzonymi. W pięciu przypadkach potwierdzono obecność wirusa Zika.

PAP/RIRM

drukuj