PAP/EPA

Bilans nocy sylwestrowej. Niespokojnie było w Niemczech

To  była wystrzałowa noc. W niektórych przypadkach… aż za bardzo. Od północy strażacy w całym kraju musieli interweniować blisko półtora tysiąca razy. Znacznie więcej pracy miały jednak służby ratunkowe u naszych zachodnich sąsiadów. Niemieccy policjanci stali się celem ataków w wielu miejscach.

Co roku przed Sylwestrem służby ratunkowe proszą, by podczas zabawy sylwestrowej zachować ostrożność i zdrowy rozsądek. Jak się jednak okazuje, te apele nie wszyscy wzięli sobie do serca. Wystrzałową noc w Polsce podsumowała Państwowa Straż Pożarna.

„Strażacy w całym kraju odebrali 1424 zgłoszenia. Wśród nich 1164 pożary, 139 miejscowych zagrożeń, 121 fałszywych alarmów” – podano.   

W ubiegłym roku w Sylwestra podobnych zgłoszeń było o połowę mniej. Te statystyki w porównaniu jednak z naszymi zachodnimi sąsiadami nie wypadają najgorzej. Bardzo niespokojnie było w Berlinie. Rannych zostało co najmniej 30 funkcjonariuszy policji, którzy stali się celem ataków.

– Musieliśmy dokonać około 330 zatrzymań i aresztowań. W służby ratunkowe i policję rzucano wieloma pociskami. Mamy też poważnie rannego policjanta, który prawdopodobnie został trafiony nielegalnym fajerwerkiem. Został poważnie ranny – mówił Florian Nath, rzecznik berlińskiej policji.

W jednej z dzielnic Berlina w płomieniach stanął wielopiętrowy budynek mieszkalny. Straż Pożarna walczyła także z pożarami podziemnych garaży, śmietników i samochodów.

Do zamieszek i ataków na policjantów dochodziło również w innych częściach Niemiec, m.in. w Lipsku, Kolonii, Hamburgu i Monachium. Niemieckie media donoszą o co najmniej pięciu ofiarach śmiertelnych w całym kraju. Wiele osób trafiło do szpitali z poważnymi obrażeniami rąk i twarzy.

TV Trwam News

drukuj