Będzie kolejny protest w służbie zdrowia?

Niewykluczone, że dojdzie do kolejnego protestu w służbie zdrowia. Przystąpienie do niego – jak poinformowało radio RMF – rozważa obecnie Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. Środowisko to ostrzega, że przystąpi do strajku, jeśli jego drastyczna sytuacja nie zmieni się w najbliższym czasie.

Pielęgniarki podkreślają, że tym razem nie chodzi tylko o wyższe wynagrodzenia, ale przede wszystkim o potężne braki kadrowe. Z ich wypowiedzi wynika, że dochodzi do sytuacji, w których powierza się pielęgniarkom zadania przypadające dla co najmniej dwóch osób. A to odbywa się ze szkodą dla pacjentów.

Poseł Krzysztof Ostrowski z sejmowej Komisji Zdrowia przypomniał, że zmian potrzeba w całej służbie zdrowia, która przez lata pozostawała zaniedbana. Polityk dodaje, że minister zdrowia zdaje sobie z tego sprawę, stąd m.in. zapowiadane przez niego rozmowy z różnymi środowiskami nt. zmian.

– Minister Łukasz Szumowski ma tego pełną świadomość. Zapowiedział debatę z różnymi środowiskami dot. modelu służby zdrowia w naszym kraju. Pielęgniarki też są tam zaproszone. Ustawa wymaga zmian, ale przemyślanych zmian. Mamy jedną z najniższych średnich w Europie, jeżeli chodzi o jedną pielęgniarkę na 10 tys. pacjentów. To nie jest tylko kwestia pieniędzy. Pamiętamy, że była podwyżka 400 zł, przez 4 lata to jest 1600 zł (wprowadził minister Marian Zembala), ale same pieniądze nie rozwiązują tego tematu. Są na tyle małe, że zawód jest nieatrakcyjny – wskazał parlamentarzysta.

Decyzja o podjęciu protestu przez pielęgniarki może zapaść już pod koniec marca. Wówczas zbierze się zarząd Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Do tego czasu mają być jednak prowadzone rozmowy z Ministerstwem Zdrowia.

RIRM

drukuj