fot. PAP/EPA

Australia domaga się śledztwa ws. pochodzenia koronawirusa; USA blokuje napływ migrantów do kraju

Australia domaga się międzynarodowego dochodzenia w sprawie pochodzenia i rozprzestrzeniania się koronawirusa. Chiny odbierają to jako amerykańską propagandę. Tymczasem sam prezydent USA blokuje napływ migrantów do kraju, by zapewnić miejsca pracy dla swoich rodaków.

Naukowcy na całym świecie intensywnie szukają skutecznego leku oraz szczepionki, która zatrzyma rozwój pandemii. Cały czas pojawiają się jednak pytania, w jaki sposób powstał patogen.

– Będziemy potrzebować niezależnego dochodzenia, które spojrzy na to, co się wydarzyło, abyśmy mogli wyciągnąć wnioski – powiedział premier Australii.

Szef australijskiego rządu poparcia szuka u WHO. Tymczasem Pekin wezwanie do przeprowadzenia dochodzenia odczytuje jako amerykańską propagandę przeciwko Chinom.

– Ta tak zwana niezależna sonda zaproponowana przez Australię jest w rzeczywistości manewrem politycznym, który zakłóca międzynarodową współpracę w zakresie zapobiegania epidemiom – stwierdził Geng Shuang, rzecznik chińskiego MSZ.

Dziś to Stany Zjednoczone są epicentrum pandemii. Donald Trump podejmuje kolejne działania, które mają ratować amerykańską gospodarkę.

– Aby chronić naszych wspaniałych amerykańskich pracowników, właśnie podpisałem zarządzenie tymczasowo zawieszające imigrację do Stanów Zjednoczonych. Bezrobotni Amerykanie będą pierwsi w kolejce do miejsc pracy – oznajmił Donald Trump.

Od początku pandemii duchowe wsparcie dla wszystkich krajów płynie od Ojca Świętego Franciszka. W dniu swoich imienin na walkę z koronawirusem przekazał respiratory.

– Moja administracja współpracowała z Kongresem, aby wynegocjować ten kluczowy pakiet finansowy o wartości 482 milinów dolarów – zaznaczył ks. kard. Konrad Krajewski.

Na całym świecie do tej pory zakażenie wykryto jest ponad 2 mln 600 tys. osób. Liczba zgonów przekroczyła 180 tys.

TV Trwam News

drukuj