Atak na chrześcijan w Pakistanie
Jeszcze wczoraj gęsty dym unosił się nad chrześcijańską wioską Korian w rejonie Pendżabu, gdzie poprzedniej nocy doszło do brutalnej napaści ok. tysiąca muzułmanów na wyznawców Chrystusa. Blisko 100 rodzin straciło dach nad głową i musiało uciekać.
Miejscowość w diecezji Fajsalabad została zaatakowana przez muzułmanów oskarżających mieszkające tam rodziny o bluźnierstwo. Zniszczono 60 domów i 2 kościoły. – Nie zostawili niczego, zabrali mi nawet konia, który był moim jedynym źródłem dochodu – mówił w rozmowie z agencją UCAN Shubaan Masih. Według jego relacji, napastnicy byli uzbrojeni w broń palną i mieli materiały wybuchowe. Zablokowali także drogę prowadzącą do wioski, uniemożliwiając tym samym interwencję policji czy pomoc strażaków. – Uratowaliśmy tylko nasze życie, ukrywając się wśród pól i czekając, aż rodzina zabierze nas do innych wiosek – dodał Masih.
Napięcia zaczęły się w ubiegłą niedzielę, gdy po weselu w chrześcijańskiej rodzinie na jednym z domów w wiosce muzułmanie zobaczyli namalowany fragment Koranu. Muzułmanie oskarżyli rodzinę o zbezczeszczenie ich świętej księgi. Rodzina przeprosiła, podkreślając, że nie wie, kto zrobił napis. Muzułmanie jednak oskarżyli rodzinę o bluźnierstwo i zgodnie z prawem tego kraju grozi im kara śmierci.
Chrześcijańscy politycy i katoliccy kapłani potępili atak i zażądali dochodzenia w tej sprawie. – To jest kolejny przykład wojny religijnej. Będziemy żądać aresztowania tych, którzy podżegają do terroryzmu – powiedział ks. Aftab James Paul, dyrektor w Komisji ds. Dialogu Międzyreligijnego w diecezji Fajsalabad. Władze Pakistanu potępiły atak na chrześcijan.
